Po ukończeniu cyklu o historii tenisa w Rabce, mam świadomość, że nie wszystko co z nim związane udało mi się naświetlić i wyjaśnić. Zdecydowałem się jednak posiadane materiały udostępnić, bo dotychczasowa wiedza na poruszany temat, w Rabce w zasadzie była bliska zera. Prowadziło to więc do dowolnej interpretacji zasłyszanych kiedyś, gdzieś, od kogoś w rozmowach, szczątkowych informacji – nie zawsze prawdziwych.
Podobnie rzecz ma się z kolejnym tematem, który postanowiłem podjąć. Dlatego pozostanę przy kontynuowaniu tematyki sportów letnich w Rabce, przedstawiając obecnie to, co udało mi się dotąd odszukać i usystematyzować, w tak różnie przedstawianym oraz drażliwym dla nas rabczan temacie, jaki od lat stanowi basen rabczański.
Starałem się nigdy nie zajmować stanowiska w kwestii pojawiających się w przestrzeni internetowej komentarzy i opinii na poruszane w sieci tematy, bo uważam że nie ma najmniejszego sensu odnosić się do nich. Przeglądając jednak pobieżnie kilka komentarzy, jakie pojawiały się w mediach społecznościowych na temat właśnie basenu, nasuwa się nieodparcie refleksja, że niektórzy piszący, to tacy „etatowi komentatorzy, pseudo-odkrywcy”, którzy nie zgłębiwszy uprzednio tematu, lansują zasłyszane lub swoje, niemal science fiction teorie, chyba tylko po to by zaistnieć w sieci, by jeden przed drugim wykazać się kreatywnością, uzyskać poklask, podziw dla swej pseudo wiedzy? Tak po prawdzie nie wiadomo dlaczego i po co w ogóle zabierają głos w sprawie, nie wnosząc nic konkretnego, a wręcz fałszują i zamydlają poruszane kwestie. Dla nich ważne, że wzrasta oglądalność i tylko to się liczy (i nie dotyczy to tylko basenu).
Kilka przykładów takiej „radosnej twórczości ludowej” muszę przywołać, bo wzbudzają tyleż podziwu dla pomysłowości, co i politowania nad mdłym populizmem piszących.
Pierwszy w Polsce otwarty basen o wymiarach olimpijskich!; o występach Tarzana nie ma co wspominać; (komuś pomylił się pewnie Weinberger z Weissmullerem, amerykańskim pływakiem, 5-krotnym medalistą olimpijskim, obsadzonym w roli filmowego Tarzana, który na pewno nie miał pojęcia, że gdzieś w świecie istnieje jakaś Rabka), duży jest ten olimpijski [basen?]; kadra USA trenowała na tym basenie przed olimpiadą w Berlinie, i wiele innych, podobnych.
Że basen nasz posiadał rozmiary równe basenom na których rozgrywano zawody w ramach igrzysk olimpijskich, to nigdy nie stał się przez to basenem olimpijskim – nie odbyła się na nim żadna olimpiada, nawet najmniejszej rangi. Owszem, rozgrywano tutaj zawody mistrzowskie, ale to raczej nie to samo co olimpiady. I nie jest prawdą, że był pierwszym w Polsce z takimi wymiarami!
Zresztą nie ma potrzeby prostować każdej z tych bzdur, więc lepiej przejść do rzeczy.
W latach trzydziestych, na fali coraz bardziej wzrastającej popularności miejscowości klimatycznych i zdrojowisk, narastał w nich równocześnie zapał do inwestowania w budownictwo turystyczne i rekreacyjne. Mowa o budownictwie mieszkaniowym (wille, pensjonaty), ale też o obiektach i urządzeniach sportowo-turystycznych, które służyłyby mieszkańcom, równocześnie przyciągając coraz liczniej rzesze kuracjuszy i turystów. Do takich obiektów należały w zimie lodowiska, tory saneczkowe, skocznie narciarskie, natomiast latem korty tenisowe, boiska sportowe czy baseny-pływalnie.
Mało jest bardziej celowych i koniecznych inwestycji, niż baseny kąpielowe w uzdrowiskach, stacjach klimatycznych i turystycznych, w których w sezonie letnim ilość przyjezdnych niejednokrotnie przekracza liczbę stałych mieszkańców. W tak popularnych miejscowościach szybko przybywało więc basenów pływalni i kąpielisk organizowanych na sezon letni, bo żadne szanujące się uzdrowisko bez nowocześnie urządzonego basenu nie mogło by już prawidłowo egzystować.
Na początku lat 30-tych wybudowano je m.in. w Ustroniu, w Zakopanem na Jaszczurówce, Truskawcu, Wiśle, Ciechocinku itp., nie licząc oczywiście większych miast i ośrodków typowo sportowych. Były to zwykle całe kompleksy sportowo-rekreacyjne, z odpowiednim zapleczem.
Rabka nie pozostała w tym trendzie za innymi zdrojowiskami w tyle. Po kapitalnej renowacji i rozbudowie istniejących tu i chętnie wykorzystywanych od wielu już lat kortów tenisowych, po wybudowaniu dużej skoczni narciarskiej na Grzebieniu, Zarząd Zakładu kąpielowego trafnie ocenił, iż dziś już nie do pomyślenia byłoby ceniące się uzdrowisko bez basenu, który przecież w znacznym stopniu przyczyni się do podniesienia atrakcyjności zdrojowiska.
Z inicjatywy więc znanego, powszechnie szanowanego na terenie Rabki działacza społecznego i kulturalnego, Józefa Freundlicha* – przewodniczącego Zarządu Gminy Żydowskiej, zarząd Zakładu Kąpielowego, we współpracy z Gminą Rabka, w maju 1932 roku przystąpił na Łęgach w Rabce do budowy basenu pływalni, który oddany został społeczeństwu do użytku już na sezon letni 1932 roku.
* – więcej na blogu Historia Rabki – w zakładce Archiwum, artykuł Rynek jakiego nie znałem cz. I z 17 sierpnia 2016 roku.
Józef Szlaga
![]() |
| Rabczańskie łazienki mieszczące na piętrze kasyno, czytelnię zdrojową (tablica nad wejściem), oraz kawiarnię z koncertami i dancingami oraz „gabinety do bridge’a” (tablica boczna). |
Regulacje i inowacje w Rabce
(Ts). – W tych dniach bawiła w Rabce komisja wojewódzka w sprawie regulacji rzek i potoków, pod przewodnictwem inż. Dudeka. Po wizjach lokalnych ustalono plan regulacyjny na dalszy nawet okres. M. in. na rzece Słonce ukończony ma być żłób kamienny, wzdłuż rzeki – zbudowana zostanie droga, bulwar i chodniki. W bieżącym roku nastąpić ma regulacja rzeki Poniczanki progami kamiennemi. Cały teren, stanowiący rozlewisko rzeki, zamieniony zostanie na park. W pobliżu zakładu kąpielowego ma być wybudowany basen kąpielowy oraz plaża.
Jedną z dalszych nowości w obecnym sezonie jest urządzenie czytelni zdrojowej, która poprzednio wprawdzie istniała, jednakowoż w mniejszych rozmiarach, a obecnie przeniesiona została do lokalu kasyna, gdzie przeznaczono na ten cel dwie osobne salki. Czytelnia ta została zaopatrzona w kilkadziesiąt pism krajowych i zagranicznych oraz w gry towarzyskie.
Kurjer Turystyczny i Zdrojowy z czerwca 1929 r.
Budowa plaży kąpielowej w Rabce.
Zarząd Zdrojowy w Rabce przystąpił do budowy plaży nad rzeką Poniczanką. Roboty prowadzone są w bardzo szybkim tempie. Jest nadzieja, że plaża zostanie wkrótce oddana do użytku kuracjuszy.
Kurjer Polski z maja 1932 r.
![]() |
| Nowo wybudowany basen pływalnia w Rabce. |
Z Rabki
(…).W dniu 1 maja br. został otwarty sezon kąpielowy w Rabce. Napływ kuracjuszy jest liczny tak, że wszystkie prawie mieszkania są już wynajęte. Daje się tu zauważyć znaczny spadek cen mieszkań we willach i pensjonatach, do których napływają codziennie zgłoszenia z całej Polski i należy się spodziewać, że frekwencja kuracjuszy w bieżącym sezonie letnim będzie silniejsza niż w roku ubiegłym. Również cena kąpieli w łazienkach zdrojowych została przez Zakład Kąpielowy obniżona, jakoteż ustalone zostały pewne ulgi przy pobieraniu taksy kuracyjnej.
Prawdziwą atrakcją dla kuracjuszy przybywających do Rabki będzie nowo wybudowana przez Zarząd Zdrojowy pływalnia i plaża obok rzeki Poniczanki na Łęgach, mogąca pomieścić około 800 osób. Zarząd plaży zainstalował głośniki i megafony, przez które nadawana będzie muzyka dla uprzyjemnienia pobytu na plaży, tak, że plaża ta, której brak dawał się dotychczas dotkliwie odczuwać, będzie prawdziwą atrakcją dla kuracjuszy podczas upalnych letnich dni.
Em-ef.
Nowy Dziennik z czerwca 1932 r.
![]() |
| Piaszczysta plaża przy basenie-pływalni. |
W Rabce – uzdrowisku dzieci
(…). Znany z zapobiegliwości zarząd zdrojowy i komisja zdrojowa, dokładają wiele starań, aby najbliższy sezon był możliwie jak najbardziej atrakcyjny. Najważniejszą rolę odgrywa tu zniżka cen, która w Rabce zaznaczyła się bardzo wyraźnie. Ponadto inicjatywa zarządu zakładu oraz obywateli rabczańskich sprawia, iż wiele tworzy się dla przyjemności i wygody kuracjuszy.
Niedawno wybudowano piękny basen z przepływającą wodą do kąpieli oraz plażą do słońcowania. Na brzegu Poniczanki, w odległości kilku minut drogi do zakładu, wybudowano około sto kabin nad betonowym basenem, który ma przeszło 1000 m kw. powierzchni. Basen otoczony jest plażą piaszczystą dla kąpieli słonecznych. Taką inowację w uprzyjemnieniu pobytu kuracjuszy oraz w chęci dania sposobności wszystkim do rozwoju fizycznego i higienicznej rozrywki, należy powitać z dużem uznaniem.
Ilustrowany Kuryer Codzienny z czerwca 1932 r.
Inwestycje w Rabce
(…). Przed tygodniem donosiliśmy już, że za parkiem nad rzeką Poniczanką urządzono wielki, betonowy basen dla kąpieli na wolnem powietrzu. Przy basenie, o powierzchni około 1000 m. kw., ustawiono kabiny kąpielowe oraz kawiarenkę. Nowa ta pływalnia cieszy się wielkiem powodzeniem.
Począwszy od 15 czerwca b.r. rozpoczęła w Rabce koncertować orkiestra wojskowa 12 p.p. z Wadowic, stwarzając w ten sposób nową, pożądaną atrakcję dla kuracjuszy.
Ilustrowany Kuryer Codzienny z lipca 1932 r.
![]() |
| Koncert orkiestry wojskowej w muszli koncertowej przed pijalnią wód – widok z wnętrza pijalni. |
Europeizacja Rabki
Do niedawna wyglądała jeszcze Rabka zupełnie inaczej niż dziś. Rabka posiada dziś doskonale urządzone łazienki pierwszej i drugiej klasy. Posiada jedne z najlepiej w Polsce urządzonych wziewalń (inhalatorjów) solankowych, w których leczą się doskonale przewlekłe katary gardła, krtani, przewlekłe zapalenia migdałków etc.
Dbałość zarządu o wygodę gości idzie tak daleko, że można kąpiele mineralne stosować w pensjonacie. Specjalnemi rurociągami bowiem doprowadzana jest woda ze źródeł mineralnych do kilku pierwszorzędnych pensjonatów. Europejski charakter nadają Rabce nowoczesne wille-pensjonaty i sanatoria, z tych zaś wspaniałe sanatorjum Dra Cybulskiego, jakiego pozazdrościłoby nam niejedno światowej marki kąpielisko europejskie.
![]() |
| Inhalatorium solankowe w łazienkach. |
W tym roku wybudowała Rabka dużą, otwartą pływalnię,
głęboką w niektórych miejscach na dwa metry, z przepływającą wodą. Pływalnia położona jest obok parku zakładowego.
Świetne, czerwone, ziemne korty tenisowe goszczą corocznie mistrzów Polski w rakiecie.
Światło elektryczne, wodociąg i kanalizacja zapewniają wreszcie podstawową wygodę i warunkują zasadnicze wymogi higieny.
Tak więc Rabka – posiadając pierwszorzędne, nieznane dotąd niestety walory lecznicze – warta jest tego, by ją społeczeństwu naszemu „odkryć” na nowo i przedstawić jej olbrzymią wartość zdrowotną.
Ilustrowany Kuryer Codzienny z lipca 1932 r.
Z III-ciej Dydaktycznej Wycieczki Balneologicznej
studentów i absolwentów medycyny Uniw. Jag.
(…). Tę Rabkę, ochrzczoną mianem „Raju Dzieci”, znał niejeden z nas z lat dziecinnych. Ale zapomniał o niej. Obecnie patrzał na nią jakby na coś nowego, na jakieś inne zdrojowisko. I niema w tem żadnej przesady, jeżeli nazwiemy ją czemś nowem, w porównaniu z tem, co było przed wojną i w pierwszych latach powojennych. Skupiona dawniej na niewielkiej przestrzeni, rozbudowała się Rabka tak bardzo, że przekroczyła już zupełnie właściwe swoje terytorjum i rozszerzyła się na sąsiednie gminy podhalańskie. Stała się w ten sposób czemś w rodzaju Wielkiej Rabki. Nie mogło się to stać inaczej, jak tylko przy równoczesnej rozbudowie urządzeń leczniczych.
Toteż zajęło nam sporo czasu zanim, pod przewodnictwem dr. Kazimierza Kadena, kierownika zakładu i prezesa Komisji zdrojowej oraz lekarza zakładowego dr. Seweryna Nowosielskiego, obejrzeliśmy je w całej rozciągłości z źródłami dawniejszemi i w ostatnich czasach odwiercanemi, z łazienkami, zakładami dla wziewań, dla leczenia światłem, elektrycznością, gimnastyką czynną i bierną.
Jako zupełną nowość oglądaliśmy basen kąpielowy z nieustającym przepływem świeżej wody.
![]() |
| Okazały, nowoczesny i komfortowy budynek sanatorium dr Teodora Cybulskiego, dziś niestety popadający w ruinę. |
Duże wrażenie sprawia zupełnie nowoczesna, doskonale pad każdym względem urządzona i prowadzona lecznica dr. Teodora Cybulskiego. Z okien, z balkonów i z tarasów lecznicy widać na niedalekim horyzoncie pasma Gorców i Babiej Góry, a dalej jeszcze siną sylwetkę Tatr.
Nieco skromniej, ale również bardzo korzystnie przedstawia się starsze od lecznicy dr. Cybulskiego, sanatorjum dr. Tomczyka, okolone z wszystkich stron nader starannie założonym i utrzymanym ogrodem, pełnym kwiatów i krzewów.
Swoisty charakter nadają Rabce liczne kolonje dziecinne, zjeżdżające tu z całej niemal Polski. W tym roku jest ich mniej aniżeli bvwało dawniej. Gospodarcze załamania znaczą i tu także nader wyraźnie swoje niedobre znaki.
Wobec znacznej rozciągłości rabczańskiego terytorjum leczniczo – zdrojowego, skończyliśmy nasz obchód po zakładzie dopiero po zachodzie słońca. Strudzeni, zwłaszcza upalnem popołudniem, zasiedliśmy na zaproszenie dr. Kadena z rzetelnem zadowoleniem do wieczerzy, zastawionej w zakładowej jadłodajni. Dobrze nam było przy tym stole i mimo zmęczenia swobodnie i wesoło. Ale nie trwały długo siedzenie przy nim i pogwarka. Już wkrótce po pół do 11-ej znaleźliśmy się na dworcu kolejowym, a potem w naszych wozach na całonocną podróż przez Suchą, Żywiec i Bielsko do ostatniego w tym roku etapu balneologicznej podróży, do Jaworza. (…).
H.D.
Przegląd Zdrojowo-Kąpielowy z lipca 1932 r.
Zawody pływackie w Rabce
K.S. Cracovia oraz Makkabi urządzają propagandowe zawody pływackie w nowo otwartym basenie w Rabce, w niedzielę 24 bm. W imprezie tej, która będzie atrakcją sportową Rabki, biorą udział najlepsi pływacy Cracovji i Makkabi. Program obejmować będzie biegi indywidualne, sztafety i skoki z trampoliny.
Głos Narodu z lipca 1932 r.
List z „dzieciozdroju”
Może być „dzieciobój” i „dziecioród”, dlaczegoby więc nie miała się Rabka nazywać — dzieciozdrojem?
Rabka jest obecnie na trzeciem miejscu w zachodniej Małopolsce, tuż za Zakopanem i Krynicą. W r. 1931 bowiem Zakopane miało 40 tys. kuracjuszy a Krynica 26 tysięcy. Rabka miała blisko 18 tysięcy - dzieci.
Bo nikomu nie trzeba chyba w głowę wkuwać, że Rabka to – „dzieciozdrój“. W samej rzeczy dwie trzecie kuracjuszy tutejszych to nasi „najmileńsi”, nasze nieco przygłośne coprawda. ale zawsze – pociechy. Piszę dla starszych. Niechaj raczą nie mówić nic swoim ukochanym dzieciakom, że nie jestem wcale a wcale ich bracią koleżeńską zachwycony. Owszem, skarżę się niniejszem usilnie na tę zniżkową publiczność zdrojowiskową, szumnie nazwę „młodzieży” noszącą, na ten ich bek przyrodzony, na ich kaprysiki i fochy zgoła nagłe, niespodziewane i nieuzasadnione (?), wreszcie na ich zwisające majteczki. I gdyby nie sympatyczne mateczki, nie, dla Boga, nie chciałbym pisać z – Rabki.
Nie dla Boga coprawda. piszę. Piszę dla Krakowian, Tarnowian, Bielszczan i „Białoszczan“, dla wszystkich wreszcie, którzy cierpią. Mianowicie dla tych, którzy cierpią na – nostalgję. Za wolnością. Mam na myśli w pierwszym rzędzie młodzież – znów młodzież, ale młodzież starszą, w wieku od lat 30 do lat 80. Bowiem kto chce wiedzieć, co to są Goetlowskie „parki narodowe”, niechaj tu przyjeżdża. A w tych parkach narodowych lubują się głównie parki... międzynarodowe...
Dużo mi o tem znajomi w Krakowie naopowiadali. W tonie oczywiście zgorszonym. O jakiejś demoralizacji(!), o zepsuciu; o walce z właścicielem Zakładu Drem Kadenem, rzekomo chcącym świecić urządzeniami nowoczesnemi, dosłownie: świecić, i że rzekomo tym „pięknym zamierzeniom” przeszkodziła owa młodzież kilkudziesięcioletnia.
Otóż stwierdzam na tem miejscu i ogłaszam publicznie „urbi et orbi”, czyli miastu i – okolicy:
Rabka jest rzeczywiście zdrojowiskiem światłem urządzonem, nastawionem i przygotowanem na – wszystko. Tak jest, na wszystko. Jest coś dla takich, co chcą kąpieli, i dla takich co chcą się ot poprostu raz w roku ukąpać w basenie; dla tych co chorują wedle wszelkich zasad sztuki i dla tych zdrowych chorych, którym potrzeba jedynie — zmiany otoczenia.
Proszę tylko pomyśleć: solanki jodo-bromowe doprowadzone w kilkunastu pensjonatach aż do kabin wewnątrz pensjonatu, doskonałe podobno w działaniu (potrzeba jednak 4 tygodni), wody t.zw. litowe dla artretyków, pijalnie, łaźnie I i II kl. itd. itd.
A już dla dzieci — istny raj: parki, bieżnia rowerowa, boisko zabawowe, ba i nawet malutkie auta motorowe do przejażdżki — to wszystko czeka nasze latorośle rozpieszczone. (…).
Toteż zjazd jest obecnie duży. Znajomych spotykam wprost na każdym kroku. (Czasem to krępujące, myślisz sobie Szan. Czytelniku?).
Byłbym jednak wprost zapomniał o czemś bardzo ważnem, a co przyczyniło się niewątpliwie do wzmożenia frekwencji. Nie o dancingach myślę, których tu codziennie aż cztery „główne”, nie o megafonach i orkiestrze zdrojowej, nawet nie o nowej właśnie budującej się drodze dojazdowej t.zw. olejem pyłochłonnym krytej.
Nie wspomnieć jednak o nowym basenie-pływalni byłoby zbrodnią przeciw dobrym obyczajom i temu co się nazywa: il faut [trzeba]. Jest to naprawdę urządzenie sans faute [bezbłędne]. Ma Kraków pływalnię w Parku Krakowskim, jednak tutejsza pływalnia 1932 stanowi coś całkowicie nowego. Podobno Ciechocinek dostał coś takiego ze względu na pobyt Pana Prezydenta. Ale basen z takim piaskiem plażowym cieniutkim, ze salką taneczną na werandzie, wyposadzkowaną, z megafonem i huśtawką, ba nawet ze spluwaczką wokoło. To jednak coś co mi zaimponowało.
Leo Turmo
Nowy Dziennik z lipca 1932 r.
![]() |
| Basen pełen szukających ochłody. |
Zawody pływackie w Rabce
Przed kilku dniami została otwarta i oddana do użytku wielka pływalnia w Rabce, a to dzięki inicjatywie znanego działacza społecznego na terenie Rabki, przewodniczącego Zarządu Gminy Żydowskiej p. Józefa Freundlicha.
Na inaugurację sezonu pływackiego w Rabce odbędą się w niedzielę dnia 24 b.m. wielkie propagandowe zawody pływackie z udziałem zawodników i zawodniczek Cracovji i Makkabi. Na program złożą się biegi krótkodystansowe, sztafety, skoki popisowe z trampoliny, pokazy ratowania tonących i inne ciekawe ewolucje.
Na starcie zobaczymy z Makkabi wybitne zawodniczki jak Sandberżanka, Schonfeldówna, Munkówna oraz zawodników: inż. Julian Ritterman, inż. Schonfeld, Seldinger I. – Z Cracovii startuje: rekordzistka Nowakówna, w skokach Schlesingerówna, Sienkowski, Kowalski, Trytko, Szelest i inni. Zapowiedź tych zawodów wzbudziła wśród kuracjuszy wielkie zainteresowanie.
Nowy Dziennik z lipca 1932 r.
![]() |
| Krakowscy pływacy, uczestniczący w inauguracyjnych zawodach pływackich z okazji otwarcia basenu kąpieliska w Rabce. |
Zawody pływackie w Rabce
Rabka, 24 lipca. W Rabce otwarty został niedawno basen pływacki, cieszący się dużem powodzeniem. W niedzielę odbyły się tu pierwsze propagandowe zawody pływackie, które cieszyły się wielkiem zainteresowaniem publiczności. Przybyła ona na zawody w liczbie 450 osób. Na starcie stanęli zawodnicy Cracovii i Makkabi krakowskiej, z pośród których wyróżnili się: Rouppert, Sienkowski i Schlesingerówna z Cracovii, oraz Sandberżanka, Schonfeldówna, Ritterman i Schonfeld z Makkabi.
Zawodników powitał imieniem Zarządu pływalni i Uzdrowiska dr. Macudziński, któremu odpowiedzieli delegaci z Makkabi.
Wyniki techniczne były następujące:
100 m stylem dowolnym panów:
1). Rouppert (Cr.)1.10,
2). Sieńkowski (Cr),
3). Seldinger (Makkabi).
54 m. juniorów powyżej 15 lat:
1). Goldenberg,
2). Weinberger (obaj nie stowarzyszeni).
27 m. dla chłopców do 15 lat:
1). Fuchs,
2). Knopf,
3). Stande ( nie stowarzyszeni).
Jedna długość basenu stylem klasycznym dla dziewcząt:
1). Goldbaumówna
Jedna długość basenu dla chłopców do 15 lat:
1). Landau,
2). Freiwald.
![]() |
| Uczestnicy pierwszych zawodów pływackich w Rabce. |
Dwie długości basenu dla juniorów powyżej 15 lat:
1). Szelest,
2). Rżewski (Cr.).
Sztafeta 3 x 27 m. pań:
1). Makkabi I,
2). Makkabi II.
Sztafeta zmienna 3 x 27 m. panów:
1). Cracovia I,58.2,
2). Makkabi II,
3). Cracovia III.
100 m. na wznak panów:
1). Schonfeld1.33,
2). Krakowiak.
54 m na wznak pań:
1). Schonfeldówna,
2). Voglerówna.
200 m. stylem klasycznym panów:
1). Ritterman (Makkabi)3.24,
2). Trytko (Cr).
Sztafeta 4 x 27 m stylem klasycznym panów:
1). Cracovia I1.08,
2). Makkabi,
3). Rabka.
Na koniec zawodów odbyły się skoki popisowe z udziałem Schlesingerówny, Sieńkowskiego, Rittermana i Norda. Zawodami kierował sprężyście mjr. Eugeniusz Linnemann, lektor U.J.
Raz, dwa, trzy z lipca 1932 r.
![]() |
| Eugeniusz Linnemann zasłużony szermierz, późniejszy trener polskich szermierzy, a także sędzia zawodów sportowych. |
Dalszy wzrost frekwencji w Rabce
Począwszy od kwietnia, od której to pory liczy się w Rabce letni sezon kuracyjny, przebywa w zdrojowisku 10 989 osób, zatem okrągło licząc około 11 000. w ostatnim tygodniu przyrost wyniósł 1 367 osób, frekwencja więc wykazuje stały wzrost i jak sądzić można nie dosięgła jeszcze swego szczytowego nasilenia.. W tymże samym ostatnim tygodniu przybyło z zagranicy dalszych kilkanaście osób.
W ostatnich dniach odbył się w parku zdrojowym wielki festyn, po festynie zaś miejscowe ognisko Związku Podhalan zademonstrowało udatne tańce ludowe, które spotkały się z bardzo wielkiem uznaniem ze strony licznie zgromadzonych kuracjuszy.
Z imprez, które w ostatnim czasie w Rabce odbyły się, należy wymienić urządzone w ostatnią niedzielę pierwsze propagandowe zawody pływackie. Jak już bowiem donosiliśmy, Rabka otrzymała w bieżącym sezonie nowy basen o powierzchni około 1000 m.kw., przeznaczony wprawdzie głównie dla kuracjuszy, niemniej nadający się równocześnie na imprezy sportowe. Zawody wzbudziły duże zainteresowanie, o czem świadczyła co najmniej półtysięczna publiczność, śledząca z zaciekawieniem popisy krakowskich pływaków. (…).
Ilustrowany Kuryer Codzienny z lipca 1932 r.
![]() |
| Zawody pływackie w Rabce. |
Rabka w modzie
Olbrzymie powodzenie pływalni w Rabce
Rabka jest w tym sezonie w modzie – takich tłumów kuracjuszy, jak w tym roku, już dawno Rabka nie widziała. Zatarł się też dawny charakter uzdrowiska dla dzieci – przeważają bowiem dorośli – jeśli nie liczebnie, to jednak choćby z pozorów, bo pływalnia, olbrzymi park zakładowy, kawiarnie i łazienki zapełnione są tłumami ludzi dorosłych z całej Polski.
Olbrzymiem powodzeniem cieszy się świeżo w tym roku otwarta pływalnia. Wspaniały betonowy basen, wypełniony jest kryształowo czystą wodą (zmienianą całkowicie co drugi dzień). Dookoła basenu obszerna plaża, wysypana zwiezionym czystym i drobno-ziarnistym piaskiem rzecznym. W dalszej części plaży obszerna weranda z miejscem do tańca i bufetem, wokoło zaś kabiny, wybudowane jak cała zresztą pływalnia, ze świeżego, pachnącego jeszcze żywicą drzewa.
Cała pływalnia otoczona w dużej odległości od basenu siatką drucianą, zamiast płotem, tak, że nic nie zakrywa wspaniałego widoku pól, lasów i gór stanowiących prześliczną dolinę Raby.
![]() |
| „Słońcowanie” na rabczańskiej plaży. Po lewej stronie reklamy Milki widoczny budynek żydowskiej kolonii Fundacji Marii i Wilhelma Fraenklów na Łęgach, dla krakowskich dzieci. |
Nie ma nic zdrowszego i piękniejszego nad kąpiel rzeczną w świeżem powietrzu górskiem na tle wspaniałej panoramy łąk, lasów i gór; toteż nic dziwnego, że pływalnia rabczańska cieszy się olbrzymiem powodzeniem; w gorące dni zjeżdżają się do pływalni samochody nawet z Zakopanego.
* * *
W parku zakładowym przelewają się w godzinach popołudniowych tłumy spacerowiczów; trudno też o miejsce w dużej kawiarni w parku, zwłaszcza w sali, gdzie codziennie po południu tańczą przy dźwiękach jazzu.
Do 7-mej wieczorem gra w parku zakładowym orkiestra zdrojowa. Od 8-mej wieczorem codziennie transmitowany jest koncert radjowy przez specjalnie w tym celu zainstalowane potężne głośniki elektrodynamiczne w parku zakładowym.
Słowem, Rabka wybija się na czoło najbardziej komfortowych i najbardziej dbałych o swoich gości uzdrowisk polskich.
* * *
Prawie wszystkie pokoje w pensjonatach i hotelach zajęte. W soboty wieczór jest niesłychanie trudno o miejsce dla szeregu tych osób, które tu do swych rodzin na niedzielę przyjeżdżają, toteż, wobec przepełnienia Rabki, zaleca się wcześniejsze starania o pomieszczenie dla wszystkich tych, którzy nie chcą być narażeni na bezowocne czasem szukanie pomieszczenia w ostatniej chwili.
Ilustrowany Kuryer Codzienny z sierpnia 1932 r.
Z naszych zdrojowisk
Rabka. Frekwencja kuracjuszy od 1 kwietnia do 23 lipca – 10.989 osób, zatem przyrost w tygodniu sprawozdawczym 1.367 osób. Dnia 27 1ipca odbył się w parku zdrojowym wielki festyn, a po festynie tańce ludowe na wolnem powietrzu.
W pływalni na plaży odbyłv się zawody pływackie, budzące wielkie zainteresowanie. Pogoda nadal ładna i słoneczna.
Głos Narodu z sierpnia 1932 r.
Młodzi i starzy – po zdrowie i dobry humor do Rabki!
(…). Niebywałem powodzeniem cieszy się również w Rabce otwarta pływalnia. Tłumy kąpiących się co dzień świadczą wymownie o potrzebie takich pływalni w naszych letniskach. Pływalnia rabczańska ma być w najbliższym czasie wydatnie rozszerzona.
Ilustrowany Kuryer Codzienny z sierpnia 1932 r.
![]() |
| Oblężony basen rabczański. W tle budynek kolonii żydowskiej, obecnie obiekt PSONI, przeznaczony dla osób z niepełnosprawnością intelektualną. |
Z Rabki Zarytego
(…). Jak na całem Podhalu, tak i w obrębie wielkjej Rabki zauważyć się daje od kilku lat wielki ruch organizacyjny. W celach kulturalnych i oświatowych rywalizują tu ze sobą liczne związki i towarzystwa.
Chlubną kartę zapisało sobie tutaj także rabczańskie T. S. L., Kat. Stow. Młodz. Pol., a wreszcie Polskie Towarzystwo Tatrzańskie, które przy wysiłkach Ks. proboszcza Surowiaka i inż. Czoponowskiego organizuje liczne wycieczki w Tatry, Gorce, wzniosło piękne schronisko na Luboniu, wytyczyło trasę dla wycieczek na wszystkie okoliczne szczyty górskie. Zdało więc, znakomicie egzamin swej pracowitości.
Należy także wspomnieć o niedawno otwartej pływalni rabczańskiej, która przy niskim stanie Raby jest w prost obleganą.
To wszystko najlepiej propaguje Rabkę. Jeżeliby praca opisana choćby na krótko ustała, Rabka dużo straciłaby ze swych walorów. Nawet komunikaty I. K. C., jego ścisłe odpowiedzi na pytania czytelników np. w numerze 210. „Rabka leży w powiecie makowskim województwa krakowskiego" (pow. ten od roku nie istnieje) nie pomogą. Tu zdziałać może najwięcej tylko tak czynna jak dotychczas komisja Zdrojowa, oraz mrówcza praca wspomnianych związków.
Niez.
Głos Narodu z sierpnia 1932 r.
Powracający z Rabki są zachwyceni…
Powracający z Rabki nie znajdują dość słów zachwytu i pochwał. Było im tam tak dobrze, tak przyjemnie, a kuracja podziałała tak pokrzepiająco, że błogosławią te cuda polskiej ziemi, urocze, a zarazem dobrotliwe, darzące zdrowiem i siłą.
Zapewne, solanka jest nie tylko w Rabce. Ale Rabka ma coś więcej niż tylko solankę. Posiada ona urok i klimat podgórski. Powietrze Rabki przesycone jest nietylko solami, ale także ozonem i igliwiem lasów świerkowo sosnowych, otaczających wieńcem to uzdrowisko.
Jeżeli wymagamy od uzdrowiska skuteczności, a przytem jeżeli spędziliśmy tam czas przyjemnie – co właśnie osiąga się w Rabce, to możemy takie uzdrowisko jak Rabka zalecić gorąco wszystkim, którzy za swoje pieniądze chcą mieć maksimum urlopowe i lecznicze.
Tak twierdzą wszyscy powracający i uzdrowieni.
Ilustrowany Kuryer Codzienny z sierpnia 1932 r.
Pływamy i… pławimy się w Rabce
Z Rabki piszą nam: Gdyby jeszcze rok temu ktoś powiedział, że pływa w Rabce, moglibyśmy snadnie zapytać go, czy… w wannie?
W tym roku pytanie takie jest zupełnie na miejscu, bo otwarto tu wielką pływalnię, a przy niej plażę. Ta doniosła zmiana w… pejzażu rabczańskim sprawia, że piękny betonowy basen z piaszczystym brzegiem jest jakby odcinkiem morza.
Roje publiczności plażującej w barwnych kostjumach, wygrzewającej się w słońcu rabczańskiem po wyjściu z wody, przypominają kawałek plaży z Jastarni czy Helu.
Więc pływamy i pławimy się w świetnem powietrzu podgórskiem, przesyconem jodem i żywicą sąsiednich lasów sosnowych, pławimy się w słońcu, które tutaj urzęduje codziennie od świtu do zmroku, pławimy się w kąpielach solankowych, w borowinie, w słonej parze inhalatorium…
Wieczorem znowu pławimy się w potokach światła elektrycznego w kawiarniach i dancingach, pławimy się w falach orkiestr, głośników radjowych, rozprowadzających muzykę do wszystkich zakątków…
Pozatem i w ogóle – pławimy się w wygodzie, dobrem odżywianiu, pławimy się w radości życia, gromadząc zapasy zdrowia na zimę.
I tylko jedno wisi nad naszą głową, oszołomioną temi wszystkiemi urokami – to termin wyjazdu do przerwanych zajęć: biur, urzędów, banków, domów handlowych, redakcyj, biurek i mieszkań w naszych zakurzonych, ciasnych miastach!
Ha, trudno, ha!, jak słusznie westchnął pewien bardzo wybitny i głęboki filozof…
Ilustrowany Kuryer Codzienny z sierpnia 1932 r
Po sezonie letnim w uzdrowiskach
Rabka. Frekwencja kuracjuszy od 21 sierpnia włącznie 14.732 osób, zatem przyrost w tygodniu sprawozdawczym 639 osób. Pogoda trwa nadal idealnie ciepła, słoneczna.
W upalne południa pustoszeją drogi i spacery w samem zdrojowisku, gdyż spora część kuracjuszy urządza wycieczki w okoliczne góry i lasy. Niektórzy chronią się w ustronne, zaciszne miejsca cienistego parku. Rojno jest oczywiście w basenie kąpielowym i na plaży nad Poniczanką. Wieczorem nastaje miły, orzeźwiający chłód i w tym czasie zastępy spacerowiczów, rozkoszujących się chłodem wieczornym, przy dźwiękach orkiestry zdrojowej.
Trzydniowy turniej tenisowy wzbudził ogromne zainteresowanie.
Głos Narodu z września 1932 r.
Na wodzie i w powietrzu
(…). Letnicy polscy stali się tak wymagający, że nie chcą już żyć samem powietrzem, za które płacą taksę klimatyczną. Chcą jeszcze pozatem wody. I dlatego te miejscowości, którym Bozia nie dała Dunajca, czy innej rzeczki, zakładają na gwałt baseny kąpielowe. I to z wszystkiemi szykanami. W takim Ciechocinku np. każdy z kąpiących się podlega naprzód oględzinom lekarskim. Skutkiem tego woda w basenie jest tak przeźroczysta, że wszyscy wstydzą się kąpać!
W Rabce jest również basen kąpielowy, gdzie niemowlęta uczą się pływać, a ich matki demonstrują sfatygowaną nieco anatomję. I to bez granicy wieku. Zaobserwowałam raz taki obrazek w parku: na ławce siedziała poważna matrona i melancholijnie drapała się w perukę. Przystąpił do niej, równie wiekowy obywatel z długą, patrjarchalną brodą i zapytał troskliwie:
– Gajst du, zu die plaże? [Czy idziesz na plażę?]
Tego dnia nie poszłam na plażę. Jestem wprawdzie bardzo odważna, ale zlękłam się czekających mnie widoków. (…).
Jola
Fuchsówna
Ilustrowany Kuryer Codzienny z września 1932 r.
C.d.n.















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz