czwartek, 10 września 2026

Historia Zespołu Szkół w Rabce–Zdroju cz.1

Szukając początków obecnego Zespołu Szkół w Rabce-Zdroju, mieszczącego się przy ulicy Kościuszki 9, należy cofnąć się do okresu międzywojennego i przypomnieć historię tej placówki, której początki sięgają 1926 roku, a która w 2026 roku obchodzi 100-lecie swojego istnienia. Jednocześnie rok ten stanowi 35-lecie liceum ogólnokształcącego i 20-lecie technikum.

Artykuł jest próbą przedstawienia tych 100 lat istnienia placówki – od czasów, gdy jej patronką była św. Tereska, następnie Maria Kownacka, a obecnie ks. prof. Józef Tischner.

1926 - 1939


Początki obecnego Zespołu Szkół w Rabce-Zdroju mają miejsce w okresie międzywojennym i są związane z powstaniem oraz działalnością Zakładu św. Tereski sióstr Szczuka i ich matki Marii Sroczyńskiej.

Założycielki Zakładu św. Tereski w Rabce pochodziły ze starej rodziny szlacheckiej mieszkającej na Litwie i Podlasiu. Ich ojciec, Konstanty Szczuka herbu Grabie, był właścicielem niewielkiego majątku Antonin na Podlasiu. W 1895 roku Konstanty poślubił Marię z Szadurskich. Rodzice doczekali się czwórki dzieci: Ireny (ur.1896 r.), Zofii (ur.1899 r.), Krystyny (ur.1901 r.) i najmłodszego Stanisława (ur.1904 r.) Rodzeństwo wychowywało się w domu, w którym żywe były tradycje powstańcze, w atmosferze głęboko religijnej i patriotycznej. Gdy Konstanty zmarł jeszcze przed I wojną światową, Maria ponownie wyszła za mąż za doktora Sroczyńskiego. Po jego śmierci rodzina znalazła się w trudnych warunkach materialnych. Sytuacja stała się jeszcze gorsza w czasie wojny polsko - bolszewickiej, w sierpniu 1920 roku, ich rodzinny Antonin został zniszczony. Maria podjęła więc decyzję o sprzedaży zrujnowanego majątku i przeprowadzce do Poznania. Siostry rozpoczęły tam studia na uniwersytecie, ale pieniądze szybko pochłonęła inflacja. Rodzina pozostała bez środków do życia. Panie próbowały sobie jakoś radzić, matka zarabiała, piekąc wafelki i szyjąc, siostry zrezygnowały ze studiów i zatrudniały się jako nauczycielki w prywatnych domach, jednakże dochód z tych prac nie wystarczał na utrzymanie rodziny.

W 1925 roku Krystyna otrzymała propozycję zatrudnienia w Rabce w Zakładzie Sióstr Nazaretanek jako nauczycielka w prowadzonym przez siostry gimnazjum. Zdecydowała się na wyjazd i podjęła pracę. Szybko zorientowała się, że w Rabce jest duże zapotrzebowanie na opiekę nad dziećmi, dlatego wpadła na pomysł zorganizowania własnej małej kolonii leczniczej dla dzieci chorujących na płuca. Jej propozycja została zaakceptowana przez matkę i siostry, które w początkach 1926 roku przyjechały do Rabki. Wynajęły mieszkanie w willi „Liliana” i rozpoczęły przygotowania do pierwszego letniego turnusu kolonii.

Pierwszym zadaniem było znalezienie domu, w którym można by zorganizować kolonię klimatyczną dla kilkunastu dzieci. Wynajęcie odpowiedniego budynku za przyzwoitą cenę, w coraz bardziej modnym uzdrowisku było bardzo trudne, zastanawiały się nawet nad rezygnacją ze swoich planów.

Kiedy liczne poszukiwania, nie dały żadnych rezultatów – zanotowały uczennice w „Księdze pamiątkowej Gimnazjum im. Św. Teresy w Rabce” - i zdawało się, że Panie będą musiały już zrezygnować, Panna Irena pomodliwszy się do św. Tereski, wyruszyła na ostatnie poszukiwanie. Widocznie Pan Bóg chciał, ażeby ta święta została na zawsze patronką naszego Zakładu ponieważ modlitwa została wysłuchana. Panna Irena, idąc w stronę Nowego Światu, napotkała budującą się niewielką willę, którą następnie wspólnie z Panną Krystyną wynajęły na lato. (…) Od tej pory Panie zamieszkały pierwszą św. Tereskę.

Pierwsza siedziba kolonii leczniczej - dom Żurka – willa „Św. Tereski”, przy obecnej ul. Dietla
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

Właścicielem nowo wybudowanej willi letniskowej, przy dzisiejszej ulicy Dietla, był gospodarz Żurek, który zobowiązał się, że dom zostanie wykończony do wiosny. Wtedy to siostry przyjęły patronat „Św. Teresy” od Dzieciątka Jezus, powszechnie nazywanej „Małą Tereską”, jako wotum za pomoc, którą otrzymały od świętej.

Umowę z właścicielem pomógł przygotować ks. Stanisław Dunikowski, w tym czasie kapelan Sióstr Nazaretanek, inicjator, budowniczy i kapelan pierwszej w Polsce kaplicy pod wezwaniem św. Teresy od Dzieciątka Jezus, której budowę w Rabce rozpoczęto w 1927 roku.

Ostatecznie w kwietniu 1926 roku umowa najmu została podpisana. Było to naprawdę w ostatniej chwili, ponieważ od lutego systematycznie w prasie ukazywały się opłacone anonse, które reklamowały przedsięwzięcie: Rabka. Dnia 1-go maja otwiera się nowy internat dla dzieci i panienek w „Willi Ś-tej Tereski” – ogłaszał krakowski „Czas” z 19 lutego 1926 roku – Troskliwa opieka. Wykwalifikowana wychowawczyni. Odżywianie doskonałe. Na żądanie pomoc w naukach. Konwersacja francuska i angielska na miejscu. Zgłoszenia do 15 kwietnia K. Szczuka, Rabka willa „Liliana”, później „Willa Ś-tej Tereski”.

Anons prasowy informujący o powstaniu całorocznej placówki sanatoryjno-pedagogicznej
sióstr Szczuka, „Dziennik Poznański”, 1 wrzesień 1926 r.
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

Letnia kolonia okazała się sukcesem, ponieważ na odpoczynek i kurację przybyło kilkanaścioro dzieci. Rodzice byli zadowoleni z opieki, a nawet chcieli zostawić swoje pociechy na cały rok szkolny. W ten sposób zrodził się pomysł zorganizowania całorocznej placówki sanatoryjno-pedagogicznej. Rozpoczęto poszukiwanie nowego domu, gdyż dom Żurka był typową willą letniskową i nie nadawał się do zamieszkania jesienią i zimą. Był to dom drewniany i prymitywny – pisały uczennice w „Księdze pamiątkowej Gimnazjum” – z dala od zakładu kąpielowego położony. Urok jego stanowiło to, że był nowiutki, i że piękne były stamtąd widoki. Znalezienie odpowiedniego domu okazało się jeszcze trudniejsze, bowiem w Rabce murowanych domów do wynajęcia było niewiele.

Wreszcie udało się na okres zimowy wynająć willę „Stella”, w której 15 września 1926 roku rozpoczął się rok szkolny dla 19 dziewcząt.

Willa „Stella”, gdzie od września 1926 r. miał siedzibę
„Zakład sanatoryjno - pedagogiczny dla słabowitych panienek”
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

W ten sposób letnia kolonia klimatyczna dała początek Zakładowi sanatoryjno - pedagogicznemu dla słabowitych panienek, którego przełożoną została Irena Szczuka. Początkowo nauka odbywała się raczej na zasadzie kompletu niż szkoły. Po feriach wielkanocnych w kwietniu 1927 roku zakończyła się umowa najmu willi „Stella”. Rozpoczęto więc poszukiwania nowego domu. Udało się na okres letni wynająć dwa domy należące do gospodarza Pędzimęża, przy dzisiejszej ulicy Norwida. W „Księdze pamiątkowej Gimnazjum” czytamy: Nowa przeprowadzka. Dziewczynki wracają z ferii zostają zawiezione do nowego letniego Zakładu mieszczącego się w dwóch letnich domach należących do bogatego górala Pędzimęża. Tam było już lepiej i wygodniej, niż w I-szej Św. Teresce, a położenie jeszcze piękniejsze. Tu dokończono rok szkolny. Podczas wakacji został zorganizowany kolejny turnus kolonii leczniczej, w którym uczestniczyło kilkanaścioro dzieci.

Po prawej willa „Batorówka”, obok dom Pędzimęża,
gdzie latem 1927 r. zorganizowano kolejny turnus kolonii leczniczej
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

Lato 1927 roku dobiegało końca, należało znaleźć kolejną siedzibę dla Zakładu i zorganizować kolejną przeprowadzkę. Tym razem postanowiono wynająć budynek, który mógłby służyć Zakładowi przez dłuższy czas. W centrum Zdroju znaleziono dużą, ale niewykończoną willę „Jaworzyna,” należącą do Franciszka Bali, który w tym czasie był zastępcą wójta w Rabce. Właścicielowi zabrakło pieniędzy na ukończenie inwestycji, dlatego zgodził się na wydzierżawienie obiektu. Należało znaleźć fundusze potrzebne na wykończenie budynku i przystosowanie go do potrzeb szkoły. Z pomocą przyszedł przyjaciel Zakładu, działacz katolicki hrabia Tadeusz Łubieński, który udzielił pożyczki na dzierżawę i prace wykończeniowe. Przeciągnęły się one do października 1927 roku, kiedy to Zakład został przeniesiony do willi „Jaworzyna”. Wcześniej, 3 września 1927 roku, rozpoczął się drugi rok szkolny, siostry Szczuka otworzyły klasy od I do V, do których uczęszczały 33 uczennice.

Willa „Jaworzyna”, na budynku widoczny szyld
„Gimnazjum żeńskie – sanatoryjne p. wez. Św. Tereski”
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

W marcu 1928 roku Zakład odwiedził wizytator kuratorium Piotr Wierzbicki i po pomyślnie zakończonej wizytacji, Zakład św. Tereski otrzymał koncesję na prowadzenie gimnazjum typu humanistycznego – szkoła przyjęła nazwę Prywatne Żeńskie Gimnazjum Sanatoryjne im. św. Tereski w Rabce.

Anons prasowy informujący o rozpoczęciu roku szkolnego w Prywatnym Żeńskim Gimnazjum 
Sanatoryjnym im. św. Tereski w Rabce „Kurier Warszawski”, 5 sierpnia 1928 r.
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

W tym czasie zakończono prace wykończeniowe i doposażono nowy budynek. Siostry Szczuka poszerzyły swoją ofertę. Po zakończeniu roku szkolnego zorganizowano kolejny sezon kuracyjny, a w willi „Jaworzyna” otwarto na okres letni pensjonat dla dorosłych. W „Kurierze Warszawskim” z 21 kwietnia 1928 roku można było przeczytać: Rabka, Zakład Leczniczo – Naukowy p. w. Ś-tej Tereski przyjmuje panienki na sezon kuracyjny od 1-go lipca do 1-go września. Przy Zakładzie pierwszorzędny pensjonat dla dorosłych. Pokoje słoneczne z balkonami. Duże werandy. Salon. Łazienki, elektryczność, telefon. Kuchnia wykwintna. Łazienki solankowe i park naprzeciwko. Zgłoszenia Irena Szczuka. Rabka. Zakład Ś-tej Tereski.

Kolejny rok szkolny Prywatne Żeńskie Gimnazjum Sanatoryjne im. św. Tereski w Rabce rozpoczęło 30 września 1928 roku. Po kolejnych wizytacjach Kuratorium Okręgu Szkolnego Krakowskiego, rozporządzeniem z dnia 20 czerwca 1929 roku, Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego przyznało Gimnazjum Św. Tereski niepełne prawa szkół państwowych, a 24 maja 1930 roku uzyskało pełne prawa szkół państwowych.

Lekcja geografii w "Jaworzynie" (ze zbiorów Józefa Szlaga).

Gimnazjum Żeńskie Sanatoryjne im. św. Teresy w Rabce z internatem – czytamy w anonsie prasowym zamieszczonym w „Kurierze Warszawskim” 28 lipca 1930 roku – Pełne prawa szkół państwowych. Nowy w Polsce typ szkoły, łączący kurację z nauką i wychowaniem. Egzaminy wstępne d. 5 i 6 września. Informacji udziela przełożona Zakładu Irena Szczuka.

W roku szkolnym 1932/33 gimnazjum miało klasy od I do VIII. W tym też roku, pierwszy raz w historii szkoły, dziesięć uczennic przystąpiło do egzaminu maturalnego. Krakowski „Czas” 1 lipca 1933 roku informował: Dnia 19 i 20 czerwca odbył się w Gimnazjum Żeńskim Sanatoryjnym im. Św. Tereski w Rabce egzamin maturalny pod przewodnictwem Dr Hełm-Pirgowej. Egzamin złożyły i świadectwa dojrzałości otrzymały wszystkie uczennice.

Grono pedagogiczne i uczennice przed willą „Jaworzyna”, w drugim rzędzie od lewej siedzą:
ks. Stanisław Dunikowski, Krystyna i Irena Szczuka, dyr. Wiktor Pogorzelski, 
ks. Władysław Bukowiński, na schodach Włodzimierz Holejko
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

Szkoła zdobywała coraz większe uznanie i mimo wprowadzenia egzaminów wstępnych kandydatek z roku na rok było coraz więcej. Coraz większe było też zainteresowanie rodziców nowym typem szkolnictwa sanatoryjnego, choć na czesne, które wynosiło 250 - 300 zł miesięcznie, mogli pozwolić sobie jedynie ludzie majętni. Szkoła i pensjonat przynosiły znaczne dochody, ale okazało się, że willa „Jaworzyna” jest za mała na ich potrzeby.

W początku lat 30-tych siostry Szczuka zaczęły myśleć o budowie własnego budynku. Dzięki dochodom, jakie przynosił pensjonat dla letników i po uzyskaniu pożyczki z Banku Gospodarstwa Krajowego w 1932 roku, siostry rozpoczęły starania o budowę nowoczesnego obiektu szkolnego przy ulicy Słonecznej, na południowym stoku Bani, na wysokości około 540 m. n.p.m. Gmach zaprojektowano na potrzeby szkolne zgodnie z wymaganiami Ministerstwa Oświaty. Projekt został zatwierdzony 24 września 1932 roku przez Urząd Wojewódzki w Krakowie.

Budowa nowego domu dla Zakładu wywołała wielkie poruszenie wśród uczennic, które w „Księdze pamiątkowej Gimnazjum” zapisały: Drugą niespodzianką dla nas było zaczęcie budowy domu. Z największą radością chodziłyśmy przyglądać się pracy robotników. „Nowy Dom” rósł prawie że w oczach. Biegałyśmy po niewykończonych piętrach, by móc sobie wyobrazić, jak to będzie wyglądało. Cieszyłyśmy się, że jest taki potężny i wspaniały, choć żal nam było starej „Jaworzyny”. Pan Bóg sprzyjał naszym zamiarom. Budowę zaczęto ogromnie późno, bo we wrześniu, na co wpływ miało szereg rzeczy. Wszyscy dookoła nam przepowiadali, że nie zdąży się przed mrozami, z powodu deszczów jesiennych, doprowadzić do wyciągnięcia murów pod dach, co jak wiadomo, miałoby znaczenie katastrofy. Normalnie nikt nie zaczyna takiej ogromnej budowy jesienią, ale wiosną. W zakładzie wierzono jednak w Opiekę Bożą. I oto budowano aż do grudnia, nie doznawszy z powodu deszczu i zimna ani jednego dnia zwłoki. Deszcz jeśli był to tylko w niedziele, albo w nocy, co nie tylko przeszkadzało, ale było potrzebne – mrozy zaś przyszły dopiero w grudniu, w którym to dom stał już pod dachem. Można było spokojnie oczekiwać na dalszy rozwój wypadków.

Budowa nowego domu dla Zakładu przy ul. Słonecznej, jesień 1932 r. (ze zbiorów Józefa Szlaga).

W ciągu niespełna trzech lat na parceli o powierzchni prawie 8000 m2 powstał murowany, nowoczesny, trzypiętrowy budynek o długości 45 m i powierzchni użytkowej ponad 2600 m2, z niskim i wysokim parterem, z lekko pochylonym dachem pokrytym blachą ocynkowaną. Na stronie wschodniej i zachodniej budynku znajdowały się dwa tarasy. Na działce, która od strony wschodniej przylegała do lasu sosnowo - świerkowego, znalazło się dość miejsca na zorganizowanie ogrodu szkolnego i placu gier i zabaw dla dziewcząt.

19 lutego 1935 r. Zakład św. Tereski przeniósł się do własnego,
nowego budynku przy ul. Słonecznej 11 (ze zbiorów Józefa Szlaga).

19 lutego 1935 roku Zakład św. Tereski przeniósł się do własnego, nowego budynku. Uroczystość „powitania” nowego gmachu, w którym mieściły się gimnazjum i internat, odbyła się 3 marca 1935 roku.

Kolejnym wielkim wydarzeniem w historii szkoły była uroczystość poświęcenia budynku, która miała miejsce 26 października 1935 roku. Aktu poświęcenia dokonał osobiście metropolita krakowski arcybiskup Adam Sapieha.

Pamiątkowe zdjęcie wykonane po uroczystości poświęcenia budynku, w środku pomiędzy nauczycielami i uczennicami siedzi ks. arcybiskup Adam Sapieha
(ze zbiorów Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Rabce – Zdroju).

W kolejnym roku szkolnym rozpoczęto przygotowania do następnej uroczystości, jaką miało być dziesięciolecie Zakładu św. Tereski.

Na uroczystość, która odbyła się 25 października 1936 roku, przybyli zaproszeni goście, przedstawiciele rodziców oraz absolwentki. Obchody rozpoczęło uroczyste nabożeństwo, podczas którego poświęcono nowy ołtarz do kaplicy szkolnej, będący darem obecnych i dawnych uczennic. Następnie został poświęcony i wręczony sztandar szkoły.

Podczas obchodów dziesięciolecia Zakładu św. Tereski, 25 października 1936 r., odbyło się poświęcenie i wręczenie sztandaru szkoły (zdjęcia wykonał Andrzej Grygiel).

Po nabożeństwie rozpoczęła się akademia. Podniosły i uroczysty nastrój udzielił się wszystkim uczestnikom. – pisał „Kurier Warszawski” z 21 listopada 1936 r. – Wypowiedzi, do których okazją stała się akademia, pozwoliły uczestnikom uprzytomnić sobie w pełni serdeczny stosunek do uczelni, wychowującej powierzone sobie uczennice na ludzi zdrowych i mocnych, świadomych obowiązków względem Kościoła i Państwa.

Poczet sztandarowy Gimnazjum im. Św. Tereski w Rabce
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

W 1937 roku w „Ilustrowanym przewodniku po Krakowie” umieszczono artykuł Prywatne Żeńskie Gimnazjum Sanatoryjne im. św. Tereski w Rabce, który stał się swoistą reklamą szkoły. Można było w nim przeczytać, że gimnazjum jest nowoczesnym zakładem wychowawczym, łączącym naukę i wychowanie z kuracją klimatyczną i solankową. Wzorowany na zakładach szwajcarskich, stosuje w szerokim zakresie i pod fachowym kierunkiem gimnastykę, sporty, gry ruchowe oraz wycieczki górskie.

Uczennice przed budynkiem „Tereski” podczas gry w siatkówkę,
w tle widoczna skocznia na Grzebieniu
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

Zakład położony jest na południowym zboczu, posiadającym intensywną insolację i mieści się w nowoczesnym gmachu, odpowiadającym wszelkim wymogom higieny. Gimnazjum 8-klasowe typu humanistycznego posiada własne wykwalifikowane grono nauczycielskie, pracownie, salę gimnastyczną, bibliotekę i klasy na powietrzu. Jest jedynym w Polsce zakładem tego typu, posiada pełne prawa szkół państwowych. Oprócz przedmiotów obowiązkowych panienki mogą uczyć się języków obcych i muzyki. Wychowanie opiera się na nowoczesnych metodach, prowadzone w duchu religijnym i państwowym, poświęca wiele uwagi wyrobieniu społecznemu wychowanek. Dzięki niewielkiej ilości uczennic praca nad nimi traktowana jest indywidualnie.

Lekcja na świeżym powietrzu, uczennice na tarasie willi „Tereska”
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

Kuracja polega na werandowaniu, gimnastyce, sportach, kąpielach solankowych, piciu solanki, naświetlaniach, inhalacyjach i prowadzona jest przez lekarza specjalistę, oraz dyplomowaną higienistkę. Prowadzi się indywidualne wykresy wag i temperatur uczennic. Organizacja szkoły dostosowana jest do sanatoryjnego charakteru zakładu tak, że dzieci nie są nauką przeciążone, a najlepsze słoneczne godziny dnia wyzyskują na werandowanie i sporty.

Tymczasem w polskiej oświacie zaszły ogromne zmiany, bowiem 11 marca 1932 roku weszła w życie reforma oświaty opracowana przez Janusza Jędrzejewicza, ówczesnego ministra Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego. Zgodnie z nią w Zakładzie św. Tereski od roku szkolnego 1937/38 oprócz istniejącego 4-letniego gimnazjum nowego typu otworzono pierwszą klasę 2-letniego liceum humanistycznego i przyrodniczego z pełnymi prawami państwowymi.

Anons prasowy informujący o naborze do
Gimnazjum i Liceum Humanistycznego i Przyrodniczego
im. Św. „Tere-sy” w Rabce, „Kurier Codzienny”, 5 czerwiec 1938 r.
(ze zbiorów Józefa Szlaga).

Szkoła zmieniła nazwę na Prywatne Gimnazjum Żeńskie i Liceum im. św. Tereski w Rabce, którego wszystkie absolwentki w roku 1939 zdały pierwszy raz tzw. „dużą” maturę.

Jak już wspomniano, przełożoną i właścicielką Zakładu św. Tereski od roku 1926 do 1939 była Irena Szczuka, która zajmowała się administracją, finansami, zatrudnianiem nauczycieli oraz pozostałych pracowników. Uczyła początkowo historii (1926-1928), a także pełniła funkcję wychowawcy. Zofia Szczuka uczyła łaciny i matematyki (1926-1928, 1934-1939), była też kierowniczką i wychowawczynią internatu, przez kilka powojennych lat uczyła matematyki w mieszczącym się w willi „Tereska” Państwowym Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli. Krystyna Szczuka była wychowawczynią internatu, sprawowała opiekę nad zdrowiem uczennic i była odpowiedzialna za ich rozwój duchowy, początkowo uczyła też religii (1926-1928). Maria Sroczyńska z Szadurskich, wraz ze swoją siostrą Aleksandrą Szadurską, zajmowała się stroną gospodarczą i administracyjną Zakładu, kierowała także stołówką internatu.

Założycielki Zakładu Św. Tereski: Maria z Szadurskich-Sroczyńska, Irena Szczuka,
Zofia Szczuka, Krystyna Szczuka
(ze zbiorów Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Rabce – Zdroju).

Szkoła sióstr Szczuka: chcąc zapewnić wychowankom naukę na wysokim poziomie, opiekę lekarską i dobre wyżywienie wymagała wysokich kosztów utrzymania. – pisała w swojej pracy Joanna Bańka - Stąd też, mimo udzielanych zniżek niektórym uczennicom, większość dziewcząt w Zakładzie pochodziła z rodzin zamożnych, ziemiańsko-mieszczańskich. (…) Szkoła była prowadzona w duchu religijnym, o czym świadczy już jej nazwa. W wychowaniu położono nacisk na życie wewnętrzne – ową małą drogę św. Tereski, na uświadomienie katolickie i codzienne praktykowanie miłości bliźniego.

W ciągu trzynastu lat istnienia szkoły pracowało w niej wielu duchownych i nauczycieli, wśród nich był m.in. ks. Władysław Bukowiński. W Prywatnym Żeńskim Gimnazjum Sanatoryjnym im. św. Tereski w Rabce swoją karierę pedagogiczną rozpoczynali Włodzimierz i Maria Holejkowie. W latach 1928-1930 nauczycielką historii i języka francuskiego w Gimnazjum św. Tereski była Zofia Sutorowska.

W pokoju nauczycielskim, druga z lewej Zofia Sutorowska, stoi Włodzimierz Holejko,
 obok siedzi ks. dyr. Władysław Boryczko, pierwsza z prawej siedzi Irena Szczuka
(ze zbiorów Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Rabce – Zdroju).

1939 - 1945


Wybuch II wojny światowej przerwał działalność wychowawczo-pedagogiczną Zakładu im. św. Tereski – 3 września 1939 roku do Rabki wkroczyły oddziały niemieckie. Rozpoczęła się okupacja.

Na początku grudnia 1939 roku władze okupacyjne wydały rozkaz założenia w Zakopanem Szkoły Dowódców Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa. Jej siedzibą została willa „Stamary”. Pierwszym komendantem szkoły był SS-Hauptsturmführer Hans Krüger, który w lipcu 1940 roku podjął decyzję o przeniesieniu szkoły do Rabki. Początkowo Schule der Sicherheitspolizei u. SD im GG umieszczono w budynku izraelickiej fundacji Marii i Wilhelma Fränklów, w dzielnicy Łęgi. W domu tym przed wojną organizowano kolonie lecznicze dla dzieci żydowskich. Po odwołaniu Krügera do Berlina nowym komendantem szkoły został dotychczasowy jego zastępca, SS-Untersturmführer Wilhelm Rosenbaum, późniejszy „kat Rabki”. W październiku 1940 roku przeniósł placówkę do nowej siedziby w willi „Tereska”. Ironią losu stało się to, że budynek, w którym przed wojną mieściła się szkoła będąca symbolem patriotycznego wychowania i najwyższych ideałów polskiej oświaty stał się siedzibą założonej przez nazistów szkoły oprawców.

Willa „Tereska” siedziba Szkoły Dowódców Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa
w latach 1940 - 1945 (ze zbiorów Historia Rabki).

Po zajęciu budynku szkoły przez Niemców właścicielkom budynku pozostawiono mieszkanie w suterenie oraz ogród. Gdy Irena Szczuka upomniała się o zapłacenie czynszu, obiecanego przez niemieckie władze w Krakowie, Wilhelm Rosenbaum kazał kobiety aresztować. 25 czerwca 1942 roku przyjechał do Rabki SS-Scharführer Martin Schmit z zakopiańskiej granicznej placówki gestapo, który przewiózł pod konwojem właścicielki „Tereski” do aresztu gestapo w Zakopanem. W tych dniach w Rabce i okolicy doszło do masowych aresztowań osób podejrzanych o współpracę z organizacjami podziemnymi. Matka Ireny Maria Sroczyńska i ciotka Aleksandra Szadurska po paru dniach zostały wypuszczone z więzienia śledczego „Palace” w Zakopanem. Irena Szczuka, która po klęsce wrześniowej zaangażowała się w działalność konspiracyjną i była członkiem ZWZ - AK pseudonim „Dalia”, do Rabki już nie wróciła. Po śledztwie w „Palace” wywieziono ją do obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau, gdzie zmarła na tyfus 23 października 1942 roku. Plutonowa Irena Szczuka została odznaczona pośmiertnie Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami.


Irena Szczuka przełożoną i właścicielką Zakładu św. Tereski
(ze zbiorów Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Rabce – Zdroju).

W kolejnych latach w Szkole Dowódców Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa uczono podstaw kryminalistyki. Tematyka kursów obejmowała również metody współpracy z konfidentami oraz umiejętność ich werbowania. Ćwiczono sposoby wydobywania zeznań od aresztowanych. Prowadzący zajęcia zapoznawali kursantów z metodami zwalczania organizacji konspiracyjnych. Uczono przepisów prawnych, różnych technik śledczych i sposobów zabezpieczania śladów. Prowadzono też zajęcia ideologiczne i polityczne. Każdemu z kursantów przekazywano obraz wroga w taki sposób, aby nie cofał się przed żadną zbrodnią. „Szkoła” miała także na celu eksterminację, głównie Żydów – stała się ośrodkiem ludobójstwa. Dokładna liczba osób zamordowanych w lasku za willą „Tereska” nieznana jest do dzisiaj. Czesław Trybowski w swym opracowaniu Z dziejów Rabki–Zdroju zapisał: Masowe groby zlokalizowane na terenie Księżego Lasku obok Liceum Pedagogicznego kryją ponad 500 ofiar.

Nazistowska placówka działała w willi „Tereska” do 25 stycznia 1945 roku, kiedy to SS opuściła budynek. Został on zajęty na kilka dni przez wojska niemieckie, które wycofując się, chciały go zniszczyć, jednak podłożone do pieca dwie bomby lotnicze zostały znalezione i rozbrojone przez palacza. 28 stycznia 1945 roku do Rabki wkroczyły wojska radzieckie, które zajęły budynek.

Willa „Tereska” po wojnie, na pierwszym planie „schody Rosenbauma”
(ze zbiorów Historia Rabki).

W latach sześćdziesiątych ubiegłego wieku w miejscu masowych mordów wzniesiono pomnik – cmentarz, który upamiętnia zbrodnie popełnione w budynku „Tereski” i jej okolicy. Kilka betonowych nagrobków symbolizuje masowe groby ofiar. Cmentarz zajmuje tylko część niewielkiej polany, gdzie dokonywano masowych zbrodni. Groby pomordowanych znajdują się również w innych częściach lasku.

Ten smutny okres trafnie opisują słowa Cecylii Koleckiej: Myślę, że tę „Mroczną historię willi Tereska” należy jednak zakończyć optymistycznie. W myśl maksymy starej jak świat, że „po złym następuje dobre”. wspominała była uczennica i długoletnia nauczycielka Studium Wychowania Przedszkolnego - Szkoła założona przez panie Szczuka realizowała szczytne ideały i piękne cele. Wychowywała dziewczęta i kształciła je na przyszłe panie domu, żony, matki i prawdziwe Polki. Wojna przerwała tę piękną pracę. W czasach okupacji budynek stał się siedzibą katów, którzy przygotowywali ludzi do zbrodni ludobójstwa. Wojna wreszcie się skończyła. I znowu do „Tereski” wróciła polska szkoła. Przygotowująca przyszłe nauczycielki. Szkoła humanistyczna i humanitarna, ucząca tolerancji i poszanowania godności człowieka. (…)
Położone na polanie w lesie obok szkoły groby pomordowanych Żydów, prawdziwa nekropolia męczeństwa tego narodu, przez cały okres funkcjonowania szkoły były starannie pielęgnowane przez uczennice „Tereski”. Cmentarz ogrodzono i postawiono obelisk upamiętniający pomordowanych. Ustawiono znak informujący o miejscu Pamięci Narodowej. Z czasem polana stała się częścią lasu. Na cmentarzu wyrosły drzewa – sosny, świerki, brzozy i wierzby.

Uczennice Liceum Pedagogicznego dla Wychowawczyń Przedszkoli podczas warty honorowej przy grobach pomordowanych w lasku za willą „Tereska”, 16 kwietnia 1967 r.
(ze zbiorów Zespołu Szkół w Rabce - Zdroju).

C.d.n.

Jacek Sobczyk, Grzegorz Moskal

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz