1945 - 1991
W lipcu 1945 roku willę „Tereska” przejęła ponownie Zofia Szczuka, będąca jedyną jej właścicielką i spadkobierczynią. Budynek, zdewastowany przez wojska niemieckie, a później radzieckie, częściowo wyremontowała i wydzierżawiła Skarbowi Państwa na potrzeby szkolnictwa. Wynajem budynku trwał aż do roku 1991.
15 października 1945 roku w willi „Tereska” przy ulicy Słonecznej rozpoczęło działalność 3-letnie Państwowe Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli, powołane zarządzeniem Ministra Oświaty z dnia 31 sierpnia 1945 r. Dyrektorką została warszawianka, absolwentka uniwersytetu w Genewie, pedagog, dr nauk przyrodniczych Wanda Daszewska, która zamieszkała w Rabce po upadku powstania warszawskiego.
| Willa „Tereska” od 1945 r. siedziba Państwowego Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli (ze zbiorów Józefa Szlagi). |
Historię naszej szkoły można by ująć w kilku tomach. Mało jest chyba szkół w Polsce, które rozwijały się i rosły w tak ciężkich warunkach jak nasza – pisała Zofia Mrowec, nauczycielka muzyki i wychowania muzycznego, która w „Teresce” pracowała czterdzieści lat, od 1945 do 1985 roku – Dnia 1 września 1945 r. Kuratorium OS. Krakowskiego wynajęło od p. Zofii Szczuka budynek, w którym przed wojną mieściło się prywatne gimnazjum żeńskie wraz z internatem, prowadzone przez jej siostrę p. Irenę Szczuka. W budynku tym przez cały okres okupacji mieściło się gestapo. Po zakończeniu działań wojennych budynek wewnątrz był kompletnie zdemolowany. Nie było okien, drzwi, korytarze zupełnie zniszczone, parkiety spiętrzone, podmyte wodą. Sala gimnastyczna na III piętrze przedstawiała żałosny widok – ogromny śmietnik, podłoga zniszczona, wybite w ścianach dziury, w których umieszczono rury do pieców żelaznych, okna powybijane, boazeria zdarta, spalona.
Do takiego budynku weszła 1 IX 1945 r. p. dr Wanda Daszewska, założycielka i dyrektorka nowej szkoły zwanej Państwowym Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli. Z grupą ludzi na czele z pierwszym naszym pracownikiem technicznym p. Janem Wroną, przystąpiła do remontu. Doprowadzono do stanu używalności parter i I piętro. Piętro II i III były zamknięte, nie było bowiem funduszów na zrobienie kapitalnego remontu.
Pani dr Daszewska ogłosiła wpisy do klasy I i II, własnoręcznie napisane afisze rozwieszała w Rabce, nawiązała osobiście kontakt z kierownikami szkół podstawowych w Rabce – Zdroju, Słonem i w Zarytem. Wydawało się początkowo, że nie otworzy się szkoły w przewidywanym terminie, tj. 15 października z braku zgłoszeń. Ludność nieufnie podchodziła do nowej szkoły i nie chciała do niej zapisywać swoich dzieci, tym więcej, że propaganda szła w tym kierunku, by szkołę utrącić. Rodzice nie orientowali się, co ta szkoła da ich córkom na przyszłość. Pierwszą uczennicą, która zapisała się 15 września była Anna Wójciak, wychowanka szkoły powszechnej w Rabce – Słonem. Po niej dopiero, w pierwszych dniach października, zaczęły napływać zgłoszenia z Rabki, z okolicy, z województwa krakowskiego, katowickiego, gdańskiego. Z grupą 23 uczennic w dwóch klasach rozpoczęto naukę dnia 15 października 1945 r.
Państwowe Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli w Rabce rozpoczęło swoją działalność. Teraz należało się zmierzyć z trudnościami lokalowymi. Wyremontowano tylko dwie kondygnacje, dlatego na I piętrze w jednym pomieszczeniu zorganizowano gabinet dyrektora i pokój nauczycielski, który był po zakończeniu pracy prywatnym pokojem Wandy Daszewskiej. Jadalnia stała się równocześnie salą gimnastyczną i widowiskową, w dwóch pomieszczeniach zorganizowano sale lekcyjne, kolejne dwa służyły jako sypialnie dla uczennic spoza Rabki. Na parterze umieszczono przedszkole, szatnię, kuchnię i magazyn żywnościowy oraz pomieszczenie dla pracowników obsługi.
Kadra pedagogiczna szkoły liczyła cztery osoby. Dyrektorem była, jak wspomniano, dr Wanda Daszewska, która jednocześnie uczyła biologii, anatomii i fizyki. Pierwszą, zatrudnioną 15 września 1945 r. nauczycielką, była Zofia Mrowec, która uczyła śpiewu, muzyki, rytmiki, geografii i zajęć praktycznych. Ze względu na brak nauczycieli specjalistów kuratorium zezwoliło jej na pracę w wymiarze 54 godzin tygodniowo, pełniła też funkcję zastępcy dyrektora. Matematyki uczyła Zofia Szczuka, a nauczycielką języka polskiego była Rozalia Wróbel. Od 1 grudnia 1945 r. pracę rozpoczęli kolejni nauczyciele: Maria Holejko – historia, Aniela Warzeszkiewicz – nauka rysunku, Maria Przyborowska – język angielski, Ewa Kotwicz – wychowanie fizyczne, kierowniczka internatu, Zofia Koncka – wychowanie przedszkolne, kierowała też działającym przy szkole przedszkolem ćwiczeniowym. Religii uczył ks. katecheta Wiktor Wójcik. W sekretariacie zatrudniono Janinę Smolińską. Jako pracowników obsługi oprócz Jana Wrony, który był palaczem i konserwatorem, zatrudniono palacza Józefa Pachurę, kucharkę Józefę Szczyptę oraz Zofię Szmidt jako pomoc w internacie. Cały personel placówki na dzień 1 grudnia 1945 r. liczył 15 osób.
W kolejnych miesiącach budynek willi „Tereska” był systematycznie remontowany, m.in. wyremontowano część II piętra, gdzie przeniesiono sypialnie uczennic. 10 czerwca 1946 roku szkołę odwiedził Włodzimierz Gałecki, Kurator Okręgu Szkolnego Krakowskiego. W Księdze pamiątkowej napisał: Po ośmiu latach przerwy, wypełnionej straszliwym kataklizmem dziejowym, znowu miałem możność odwiedzić ten piękny dom szkolny i z radością przekonać się, że wprawdzie zmienił nieco swój charakter, ale w dalszym ciągu służy dobrej, szlachetnej sprawie. Szczęść, Boże w dalszym jak najowocniejszym użytkowaniu zakładu dla dzieła kształcenia i wychowywania polskich dzieci i młodzieży.
| Anons prasowy informujący o rozpoczęciu roku szkolnego 1946/1947 w Państwowym Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli w Rabce, tygodnik „Piast”18 sierpnia 1946 r. (ze zbiorów Józefa Szlagi). |
Dr Wanda Daszewska 1 stycznia 1947 roku zrezygnowała ze stanowiska dyrektora i powróciła do Warszawy. Bardzo odczuliśmy jej odejście z pracy - pisała Zofia Mrowec. – Była dla nas zawsze wzorem pracowitości, oddania bez reszty szkole i młodzieży. Dla nas, a zwłaszcza dla tej grupy nauczycieli, która podjęła z nią pionierską pracę i towarzyszyła jej w pionierskich trudach, z nią razem dzieliła kłopoty i radości, była opiekunką i przyjacielem. Po jej odejściu stanowisko dyrektora szkoły powierzono Zofii Szczuka, która pełniła je przez kolejne sześć tygodni. Od 15 lutego 1947 roku stanowisko to objęła mgr Maria Holejko, dotychczasowa nauczycielka historii.
W latach 1947 – 48 rozpoczynają pracę młodzi nauczyciele, oddani całym sercem szkole - wspominał Józef Szura, który w 1970 roku po mgr Marii Holejko objął stanowisko dyrektora - którzy wnieśli niezapomniany wkład w rozwój tej placówki. Należeli do nich: p. prof. Zofia Mrowec, rozmiłowana w swoim przedmiocie, pragnęła przelać w serca swoich wychowanek umiłowanie polskich melodii, pieśni i tańców. Organizowała zespoły muzyczno-wokalne, chóralne, taneczne, które brały udział w licznych występach i imprezach o zasięgu wojewódzkim, a nawet krajowym.
| Zofia Mrowec w otoczeniu swych wychowanek ze szkolnego zespołu muzycznego, 1978 r. (ze zbiorów Ewy Chorążak). |
Państwo Krystyna i Władysław Janiczakowie, poloniści, organizowali zespoły recytatorskie, teatrzyki szkolne, rozbudzając zainteresowania kulturalne wśród uczennic, z których większość nie widziała prawdziwego teatru i przed przyjściem do Rabki nie była w kinie. (…) P. prof. Maria Janton – zapalona turystka i działaczka PTTK – przewędrowała z młodzieżą Gorce, Beskidy, Tatry, Karkonosze oraz wybrzeże od Szczecina po Hel. Zaszczepiła bakcyla turystyki u wielu swoich wychowanek. Dziś jeszcze, po 28 latach, prowadzi obozy wędrowne naszych uczennic. P. prof. Władysław Dyner, obecny docent Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Krakowie, był tym nauczycielem pedagogiki, który stworzył podwaliny pod należyte przygotowanie uczennic do zawodu. (…) P. prof. Krystyna Gackowa przez wiele lat, bo od 1946 r., pełniła funkcję sekretarki, głównej księgowej, nauczycielki j. niemieckiego, wkładając w swą pracę nie tylko fachową wiedzę, ale bardzo dużo serca i przywiązania do szkoły. Wspominając dziś zasługi tych nauczycieli, robię to celowo. Chciałem ukazać nie tylko ich dorobek, lecz również i to, że wracamy i nawiązujemy w codziennej naszej pracy do tej tradycji, do tego klimatu, specyficznego dla Zakładu Kształcenia Nauczycieli, którego oni byli twórcami.
Pierwsza powojenna matura odbyła się 29 maja 1948 roku, tego dnia 10 absolwentek seminarium złożyło egzamin dojrzałości. Tymczasem nowy rok szkolny przyniósł kolejne zmiany.
1 września 1948 roku Seminarium, które do tej pory ukończyło 59 uczennic, zostało przekształcone w 3-letnie Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli TPD, czyli szkołę prowadzoną przez Towarzystwo Przyjaciół Dzieci, która posiadała pełne uprawnienia szkoły państwowej, mimo że formalnie była prowadzona przez stowarzyszenie (TPD).
W późniejszych latach następował proces „upaństwowienia” niemal wszystkich placówek TPD w Polsce, w tym także tutejszego liceum. Zarządzeniem Ministra Oświaty z 16 września 1952 roku Ministerstwo Oświaty zlikwidowało z dniem 30 września 1952 roku Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli TPD w Rabce, a w jego miejsce z dniem 1 października 1952 roku utworzyło Państwowe Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli w Rabce, które do 1957 roku ukończyło 326 uczennic.
| Willa „Tereska” od 1 października 1952 r. siedziba Państwowego Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli w Rabce (ze zbiorów Józefa Szlagi). |
W tym czasie oprócz nauczania stacjonarnego szkoła prowadziła liczne kursy dokształcające dla wychowawczyń przedszkoli. W styczniu 1946 roku zorganizowano pierwszy kurs dla niekwalifikowanych wychowawczyń przedszkoli. Początkowo były to 8-tygodniowe kursy wprowadzające w zagadnienia wychowania przedszkolnego. W tym samym roku utworzono półtoraroczne kursy dla czynnych niekwalifikowanych wychowawczyń przedszkoli. Ta forma kształcenia prowadzona była do 1953 roku. Kursy te ukończyło 181 wychowawczyń, uzyskując kwalifikacje zawodowe.
W pierwszych latach po wojnie organizowano też kursy repolonizacyjne, w których uczestniczyły wychowawczynie ze Śląska Opolskiego, z województwa katowickiego oraz krakowskiego. W artykule Opolanki po kursie w Rabce, wrócą szermierki ducha polskiego z 19 kwietnia 1946 roku „Gazeta Ludowa” informowała: Grupa przedszkolanek, pochodzących ze Śląska Opolskiego, przybyła do Rabki na dwumiesięczny pobyt. Odbywają one tu kurs, który z polecenia Ministerstwa Oświaty zorganizowało Kuratorium Okręgu Szkolnego Krakowskiego. Zadaniem kursu jest pogłębianie ich znajomości języka polskiego, kultury polskiej, oraz ich wiedzy fachowej, a zarazem zapoznanie dziewcząt z pięknym zakątkiem ziemi polskiej, zbliżenie z rodakami innej dzielnicy oraz trwałe związanie z ziemią i narodem polskim. Kurs zakończył się dziesięciodniowym pobytem w Krakowie. Dotychczasowy pobyt w sercu Polski już dokonał głębszych przeobrażeń w duszach młodych opolanek. Dnia 4 maja rozpocznie się w Rabce następny kurs dla Opolanek – wychowawczyń. Tylko w roku szkolnym 1946/47 kursy takie ukończyło 205 wychowawczyń.
W latach 50-tych Powszechny Obwodowy Szpital w Rabce intensywnie próbował przejąć budynek willi „Tereska” na potrzeby lecznictwa szpitalnego, szkoła miała zostać przeniesiona. Budynek szkoły jako bardzo okazały - zanotowała Zofia Mrowec – zaczął coraz częściej interesować różne instytucje, które na terenie Rabki rozwijały swoją działalność. Zaczęła się istna inwazja na naszą szkołę, chęć wydarcia budynku szkole i przeniesienie jej do innej miejscowości, względnie innego mniejszego budynku. Plotki o zlikwidowaniu szkoły szerzyły zamęt wśród zdezorientowanych rodziców i młodzieży, szkodziły rekrutacji, podrywały wyniki rekrutacji. Dyrekcja szpitala w 1951 roku po raz pierwszy wystąpiła do Gminnej Rady Narodowej z wnioskiem o przekazanie budynku willi „Tereska” na cele szpitalne. Wniosek jednogłośnie został odrzucony jako niezgodny z polityką oświatową państwa i sprzeczny z uchwałą Rady Ministrów, która mówiła, że budynki powstałe przed wojną dla celów szkolnych i służące młodzieży nie mogą być przeznaczane na inne cele. W styczniu 1954 roku szpital ponownie wystąpił o przekazanie budynku szkoły na cele szpitalne.
Równocześnie 14 lutego 1954 roku w „Dzienniku Polskim” ukazał się artykuł Sprawa szpitala nie cierpiąca zwłoki, w którym autor atakował dyrektorkę szkoły mgr Marię Holejko i nauczycieli, którzy jakoby wywierali nacisk na członków Gminnej Rady Narodowej, aby wniosek szpitala został odrzucony. Artykuł spotkał się z krytyką ówczesnych władz politycznych i oświatowych.
| Fragment artykułu „Sprawa szpitala nie cierpiąca zwłoki” podpisanego inicjałami IM, który ukazała się w „Dzienniku Polskim” 14 lutego 1954 r. (ze zbiorów Józefa Szlagi). |
Tymczasem inż. Lucjan Rzepecki, pełniący stanowisko architekta uzdrowiskowego w Rabce, przeprowadził ekspertyzę budynku „Tereski”, która umożliwiała adaptację obiektu na cele szpitalne. Dyrekcja szkoły w piśmie z 16 grudnia 1955 roku odrzucała możliwość adaptacji szkoły na potrzeby szpitalne, argumentując m.in.: W ciągu swojego istnienia na terenie Rabki szpital przystosowywał już kilkakrotnie do swoich potrzeb różne budynki, wszędzie przeprowadzając kosztowne adaptacje (Sulima, Adria, Łęgi, Jedynaczka, Olszówka). Nie negując zadań, potrzeb i trudności tutejszego szpitala stwierdzam, że szpital ma jeszcze w ramach istniejących warunków możliwości ich poprawy poprzez należyte wykorzystanie zajmowanych przez siebie budynków, (…). W żadnym jednak wypadku nie jest słuszna metoda polepszania warunków jednej instytucji, kosztem niszczenia drugiej. (…) Uważamy, że gdyby czynniki służby zdrowia energię swoją użytkowaną na walkę z naszą szkołą nastawiły we właściwym kierunku, zdobyłyby już do tej pory materialne możliwości przystąpienia do budowy nowego szpitala. Ostatecznie aktywna postawa ówczesnej dyrekcji, nauczycieli, rodziców zapobiegła odebraniu budynku.
W lutym 1955 roku przedstawiciele Instytutu Pedagogicznego odwiedzili szkołę – zapisała Zofia Mrowec - jako jeden z pięciu przodujących w Polsce zakładów dla wychowawczyń przedszkoli, celem ich wizyty było przedyskutowanie projektu programu 4-letniego liceum. (…) Licea te mają przygotowywać kadry wychowawczyń przedszkoli i domów dziecka, ewentualnie nauczycieli klas pierwszych. Dlatego 1 września 1956 roku Państwowe Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli zostało przekształcone na 4-letnie Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli, a od roku szkolnego 1957/58 nauka trwała 5 lat.
Tymczasem Zofia Szczuka, była właścicielka willi „Tereska” i nauczycielka matematyki w Państwowym Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli i w rabczańskich sanatoriach dziecięcych, po przejściu na emeryturę opuściła Rabkę i zamieszkała w Laskach, gdzie zmarła 27 sierpnia 1959 roku. Została pochowana na tamtejszym cmentarzu, a mowę pogrzebową wygłosił ks. kardynał Stefan Wyszyński. Na cmentarzu parafialnym przy ulicy Orkana w Rabce-Zdroju, gdzie została pochowana matka sióstr Szczuka - Maria Sroczyńska z Szadurskich oraz jej siostra Aleksandra Szadurska, znajduje się symboliczny grób sióstr Szczuka: Ireny, Zofii, Krystyny i ich brata Stanisława.
Przed śmiercią Zofia Szczuka wolę przekazania posesji w Rabce wraz z budynkiem wyraziła jedynie w słowach wobec ks. kardynała Stefana Wyszyńskiego. (…) Spisał jej ostatnią wolę, a dokument ten stał się podstawą prawną do objęcia sukcesji w połowie przez „Dzieło Lasek” i w drugiej połowie przez Zgromadzenie ss. Franciszkanek.
Właścicielami budynku i posesji – ze względów prawnych - od 1959 roku stały się osoby fizyczne Zofia Morawska, Zygmunt Serafinowicz, Bronisława Jaroszyńska i Maria Włodarska, których pełnomocnikiem była Aleksandra Szadurska. W roku 1982 ówcześni właściciele zrzekli się swoich praw własnościowych na rzecz osoby prawnej Zgromadzenia Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach, którego głównym zadaniem była opieka nad niewidomymi.
| Fragment umowy najmu budynku willi „Tereska”, widoczne podpisy właścicieli i dyrektor szkoły Marii Holejko (ze zbiorów Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Rabce – Zdroju). |
Niespełna rok po śmierci Zofii Szczuki, w czerwcu 1960 roku, w budynku szkoły odbył się zjazd byłych wychowanek Gimnazjum i Liceum im. św. Tereski w Rabce. Powodem do organizacji spotkania było odsłonięcie w budynku szkoły tablicy, ufundowanej przez byłe wychowanki, która upamiętniła założycielki szkoły. Tekst umieszczony na niej przypomina: Dom ten powstał w 1935 r. trudem życia Ireny, Zofii i Krystyny Szczuka oraz ich matki Marii dla chwały Boga i wychowania Polskiej Młodzieży. Zjazd odbył się w dniach 11-12 czerwca, przybyło ponad 30 byłych uczennic. Po południu poszłyśmy na cmentarz złożyć kwiaty na grobie p. Sroczyńskiej i prof. Holejki. – napisały w sprawozdaniu ze zjazdu, które zostało umieszczone w Księdze Pamiątkowej Gimnazjum św. Teresy - Stamtąd do naszej Szkoły, gdzie przyjęła nas p. Szadurska. Tam oglądałyśmy z wielkim wzruszeniem stare fotografie. Każda z nas odszukiwała fotografie swoich klas. Po wspólnym podwieczorku u p. Szadurskiej i pierwszych kontaktach wzajemnych, złożyłyśmy kwiaty przed tablicą pamiątkową umieszczoną w hallu Szkoły. Dzięki uprzejmości p. dyr. Holejkowej mogłyśmy obejrzeć całą naszą starą Szkołę, nasze klasy i sypialnie. „Pod Gwiazdą” (dawniej raj zakazany) odbyła się wspólna kolacja, w czasie której odczytane zostały depesze i listy od koleżanek, które nie mogły przyjechać na Zjazd (niektóre z Kanady, Londynu).
Jedna z głównych organizatorek i uczestniczek zjazdu Aleksandra Krudzielska-Górska zanotowała anegdotę związaną z tym wydarzeniem: Wszelkie zjazdy w PRL musiały mieć zezwolenie odpowiednich władz. Kuratorium wyraziło jedynie zgodę na spotkanie pod wmurowaną właśnie tablicą i „zwiedzanie” budynku w towarzystwie dyrektorki (naszej byłej nauczycielki historii p. Holejkowej). Nie zadowoliła nas ta decyzja i polecono mi osobiście zwrócić się do Kuratora. Ponieważ znałam go osobiście, wydawało mi się, że załatwię zezwolenie na krótkie spotkanie byłych uczennic w którejś sal szkoły. Ale pan Kurator zażądał ode mnie GWARANCJI, że na zjeździe nie zjawi się np. jedna z byłych wychowanek w HABICIE, bo w międzyczasie wstąpiła do klasztoru. Nie mogłam udzielić takich gwarancji, raz, że taki fakt mógł zaistnieć, nie znałam przecież losów wszystkich koleżanek, a po drugie uznałam, że po prostu nie mam z kim mówić. Pan kurator dawno nie żyje, a szkoda, bo można by mu przypomnieć, że FORTUNA VARIABILIS – DEUS MIRABILIS (łacińska sentencja oznaczająca Bóg jest cudowny, a losy zmienne czyli fortuna kołem się toczy).
Szkole przybywało uczennic, w roku szkolnym 1960/61 do liceum uczęszczało 268 uczennic, które pochodziły ze wszystkich województw Polski. Coraz częściej dawały się we znaki trudności lokalowe, szczególnie trudne były warunki uczennic spoza Rabki, w internacie mieszkało 237 wychowanek. W budynku „Tereski” brakowało dla nich miejsca, dlatego szkoła na potrzeby internatu wynajmowała budynki, które były przed wojną letnimi pensjonatami, np. wille „Storczyk”, „Mewa” przy ul. Zgody, „Wenecja” przy ul. Poniatowskiego oraz przy ulicy Jana Pawła II willę „Truskawka”. Jedynie willa „Stella” przy ul. Chopina spełniała wymogi internatu, ale w 1953 r. zarządzeniem władz szkolnych została przekazana Dyrekcji Dziecięcego Ośrodka Sanatoryjno-Prewentoryjnego. W obecnych warunkach młodzież naszego liceum – pisała Maria Holejko – mieszka i pracuje w pomieszczeniach internatowych ciasnych i nie dostosowanych do potrzeb sanitarno – higienicznych. Internat mieści się w trzech budynkach rozrzuconych na peryferiach Rabki. Budynki są prymitywne, nie mają kanalizacji, są trudne do ogrzania. Dyrekcja zmuszona warunkami – część budynku szkolnego przeznacza na sypialnie, w których w wielkiej ciasnocie mieszkają dziewczęta.
W 1961 roku pojawiła się możliwość uzyskania na potrzeby szkoły budynku „Słoneczny Gród”, usytuowanego przy ul. Słowackiego, 100 m poniżej willi „Tereska”. W budynku tym mieściło się sanatorium dziecięce podlegające Dyrekcji Dziecięcego Ośrodka Sanatoryjno-Prewentoryjnego w Rabce, które miało zostać przeniesione. Pismem z dnia 30 stycznia 1961 roku Dyrekcja, Rada Pedagogiczna, Komitet Rodzicielski i uczennice zwróciły się do Ministerstwa Zdrowia o przekazanie szkole tego budynku od nowego roku szkolnego. Prośbę motywowano tak: Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli w Rabce od roku szkolnego 1956/57, na mocy decyzji Ministerstwa Oświaty i Ministerstwa Zdrowia, stało się jedynym w Polsce liceum przygotowującym wychowawczynie do przedszkoli sanatoryjnych i prewentoryjnych. Od kilku lat nasza współpraca z Ministerstwem zdrowia, a szczególnie z Samodzielnym Wydziałem do Walki z Gruźlicą jest bardzo ścisła i pozytywna. (…) Nasze uczennice praktykę pedagogiczną, poza przedszkolami otwartymi, prowadzą także w rabczańskich sanatoriach i prewentoriach, (…) Poza tym odbywają siedmiodniowe praktyki terenowe w sanatoriach i prewentoriach całej Polski, do których skierowania otrzymujemy z Ministerstwa Zdrowia. Po ukończeniu pięcioletniego liceum absolwentki nasze kierujemy do pracy w zakładach leczniczo – wychowawczych, z którymi jesteśmy w stałym kontakcie i z którymi współpraca układa się harmonijnie i dobrze. (…) W ciągu ostatnich czterech lat na 162 absolwentki do pracy w zakładach służby zdrowia skierowaliśmy 101 osób. Stanowi to około 50 % pokrycia zapotrzebowania, jakie skierowały do nas Wojewódzkie Wydziały Zdrowia oraz poszczególne zakłady. Tym razem aktywna postawa dyrekcji, nauczycieli, rodziców i uczennic nie wystarczyła. Budynek „Słonecznego Grodu” nie został przekazany szkole. Może ktoś w Ministerstwie Zdrowia, mimo „harmonijnej” współpracy, pamiętał sprawę konfliktu z rabczańskim szpitalem. Przez kolejne lata w budynku tym istniał Szpital Alergologiczny, który jako samodzielna placówka przetrwał do 1989 roku.
| Uroczystość pożegnania dyr. Marii Holejko (druga z prawej), 10 października 1970 r. (ze zbiorów Zespołu Szkół w Rabce - Zdroju). |
Z dniem 1 września 1973 roku Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli zostało przekształcone w Studium Wychowania Przedszkolnego w Rabce o 6-letnim cyklu kształcenia.
30 maja 1976 roku, podczas zebrania Prezydium Komitetu Rodzicielskiego, pod przewodnictwem Jana Ceremugi, podjęto decyzję o ufundowaniu przez Komitet Rodzicielski sztandaru dla Studium Wychowania Przedszkolnego w Rabce. Projekt sztandaru opracował artysta malarz mgr Jerzy Kolecki, dyrektor Teatru Lalek „Rabcio” w Rabce. Urząd Wojewódzki – Wydział Spraw Wewnętrznych – w Nowym Sączu zatwierdził powyższy projekt i 18 czerwca 1976 roku wydał decyzję, zezwalającą na wykonanie i używanie sztandaru. W dniu 14 listopada 1976 roku rodzice uczennic, zgromadzeni na zebraniu ogólnym, poparli projekt i zadeklarowali złożyć dobrowolne datki na wykonanie i zakup sztandaru. Do ufundowania sztandaru postanowiły włączyć się również uczennice Studium i słuchaczki Wydziału Wieczorowego.
Przez kolejne pół roku w szkole trwały przygotowania do uroczystości: Komitet Organizacyjny Fundacji Sztandaru zaprosił gości, uczennice pod kierownictwem nauczycieli przygotowały program artystyczny. W dniu uroczystości wręczenia sztandaru „Dziennik Polski” z 1 czerwca 1977 roku w artykule Sztandar dla Studium Wychowania Przedszkolnego w Rabce informował: Była to pierwsza państwowa szkoła w Rabce i zarazem pierwsza średnia szkoła pedagogiczna zorganizowana po wojnie w ówczesnym województwie krakowskim. (…) Kształci się tu obecnie 290 uczennic, 42 na wydziale wieczorowym uzupełniają wykształcenie pedagogiczne. (…) Studium Wychowania przedszkolnego w Rabce jest – obok policealnego studium w Limanowej – jedyną w woj. nowosądeckim placówką przygotowującą wysoko wykwalifikowaną kadrę nauczycielek dla przedszkoli. Nowy rok szkolny rozpocznie tu 70 uczennic: tyle przyjmie się do 2 oddziałów – spośród 130 kandydatek. (…) Dzisiaj Studium Wychowania Przedszkolnego w Rabce przeżywa swoje święto: szkoła otrzymuje sztandar ufundowany przez Komitet Rodzicielski.
Po uroczystym powitaniu przybyłych okolicznościowe przemówienie wygłosił ówczesny dyrektor szkoły mgr Józef Szura, warto w tym miejscu przytoczyć fragmenty jego wystąpienia:
| Uroczystość wręczenia sztandaru Studium Wychowania Przedszkolnego, 1 czerwca 1977 r., do zebranych przemawia dyr. Józef Szura (ze zbiorów Zespołu Szkół w Rabce - Zdroju). |
Zgromadziliśmy się, aby wziąć udział w niecodziennej uroczystości – wręczenia szkole sztandaru ufundowanego przez Komitet Rodzicielski. Nie jest to rzeczą przypadku, że szkoła nasza otrzymuje sztandar w Międzynarodowym Dniu Dziecka. Przeciwnie, jest to podkreślenie faktu, że placówka ta zawsze pracowała i nadal pracuje dla dobra dzieci. Wychowując nowe kadry nauczycielek przedszkoli, staramy się wpoić im przekonanie, że dobro dziecka winno być celem ich wszystkich poczynań, a uśmiech dziecka najwyższą zapłatą za poniesiony trud i wysiłek. (…) Mimo zmiany nazwy, czasu trwania kształcenia, szkoła nasza zawsze spełniała i spełnia tę samą funkcję – przygotowuje kwalifikowane kadry dla przedszkoli. W okresie 32 lat opuściły mury tej szkoły 1254 absolwentki (kształcone systemem stacjonarnym). Podejmowały one pracę nie tylko na terenie b. województwa krakowskiego. Można z całą pewnością stwierdzić, że nie ma takiego województwa w Polsce, w którym nie pracowałyby nasze absolwentki. Można również postawić tezę, że co najmniej 50% nauczycielek przedszkoli w byłych powiatach nowotarskim, myślenickim, suskim i limanowskim – kończyło naszą szkołę. W samej Rabce procent ten jest jeszcze wyższy. To właśnie one – obok lekarzy i personelu pielęgniarskiego – przyczyniają się do powrotu do zdrowia tysięcy dzieci korzystających z rabczańskich sanatoriów.
Po okolicznościowym przemówieniu dyrektora nastąpił akt przekazania sztandaru szkole i uroczyste ślubowanie uczennic Studium. Następnie głos zabrali przedstawiciele władz i zaproszonych gości, którzy upamiętnili swój udział wpisami do pamiątkowej Złotej Księgi.
Zainteresowanie szkołą wśród młodzieży i zapotrzebowanie na wykształconą kadrę pedagogiczną było coraz większe, dlatego w 1978 roku w Studium Wychowania Przedszkolnego otworzono dodatkowo 2-letni pomaturalny wydział dzienny dla absolwentów liceum ogólnokształcącego.
Rabczańska szkoła prezentowała wysoki poziom kształcenia przyszłych nauczycieli. Poziom ten związany był z merytorycznymi i praktycznymi umiejętnościami w przygotowaniu do pracy w przedszkolu i w początkowych klasach szkoły podstawowej. Tak zwane przedmioty zawodowe: muzyka z grą na instrumentach, plastyka z wykorzystaniem różnych technik plastycznych, wychowanie fizyczne z metodyką uczyły umiejętności organizowania warsztatu pracy oraz zastosowania odpowiednich sposobów pracy z daną grupą wiekową wśród dzieci. Szkoła kształciła nauczycieli do pracy w przedszkolach i oddziałach dla dzieci 6-letnich przygotowujących się do nauki w szkole podstawowej.
Ważnym elementem kształcenia były praktyki pedagogiczne, które realizowano w rabczańskich przedszkolach. Głównym przedszkolem, gdzie odbywały się praktyki była tzw. „ćwiczeniówka”. Początkowo przedszkole mieściło się w willi „Tereska”, a jego pierwszą kierowniczką była Zofia Koncka, po niej stanowisko to objęła Maria Biedugnis. W 1947 roku przedszkole zostało przeniesione do niewielkiego budynku przy ul. Słonecznej. Od 1948 roku kierowniczką placówki była Maria Przepolska-Watychowicz, która ze względu na zwiększającą się liczbę dzieci coraz bardziej borykała się z trudnościami lokalowymi. Dzięki jej staraniom w 1953 roku przedszkole zostało przeniesione do większego, piętrowego budynku przy ul. Słowackiego. Początkowo w skromnie urządzonym przedszkolu, z małą ilością pomocy, zabawek - wspomina Zofia Mrowec – odbywają się normalne praktyki wychowanek. Z czasem dzięki zwiększonym funduszom, przedszkole zostaje lepiej wyposażone, uczennice pozostawiają po swoich zajęciach wiele dobrych pomocy, a na zajęciach praktycznych wykonują zabawki z drewna, ze sznurka, z różnych materiałów. Przedszkole zyskuje miano dobrze pracującego.
Kolejnymi kierowniczkami - dyrektorkami „ćwiczeniówki”, do zamknięcia przedszkola w 1995 roku, były m.in.:, Urszula Piotrowska, Janina Sapeta, Janina Klimczak, Ewa Kurzeja, Maria Drabik, Anna Ryś. Ze względu na coraz większą liczbę uczennic praktyki organizowano również w przedszkolach przy ul. Orkana, na Słonem oraz w „Plastusiowie” przy ul. Cichej.
Od 1 września 1984 roku w miejsce dotychczasowego Studium Wychowania Przedszkolnego utworzono Studium Nauczycielskie z trzema wydziałami: wydziałem dziennym w cyklu 2-letnim na podbudowie liceum ogólnokształcącego, wydziałem dziennym w cyklu 6-letnim na podbudowie programowej szkoły podstawowej i wydział dla pracujących w cyklu 2-letnim dla czynnych nauczycieli, posiadających świadectwo dojrzałości i wykształcenie pedagogiczne.
W 1986 roku Komitet Rodzicielski Studium Nauczycielskiego wystąpił z propozycją wręczenia szkole nowego sztandaru i postanowiono połączyć ten akt z aktem nadania placówce imienia. W gronie kandydatów wysuwanych na patrona znaleźli się prof. UJ Stefan Szuman, prof. UW Maria Grzegorzewska oraz Maria Kownacka, nauczycielka, pisarka, poetka, która życie i talent poświęciła dzieciom. Po przeprowadzonym referendum uczennice i Rada Pedagogiczna zaakceptowały kandydaturę Marii Kownackiej, która w latach 1966 - 1971 systematycznie odwiedzała Rabkę.
Autorka Plastusiowego pamiętnika po raz pierwszy odwiedziła Rabkę na zaproszenie Józefy Krogulskiej, nauczycielki, a później dyrektorki rabczańskiego przedszkola przy ulicy Cichej 13 na Nowym Świecie.
| Maria Kownacka z dyr. przedszkola „Plastusiowo” Józefą Krogulską (ze zbiorów Zespołu Szkół w Rabce - Zdroju). |
Panie szybko połączyła przyjaźń, dlatego w kolejnych latach pisarka systematycznie odwiedzała przedszkole. Obserwowała zajęcia, pracowała z dziećmi, rozmawiała z nauczycielkami. W tym czasie Kownacka pracowała nad swoją kolejną książką, w której pierwowzorem postaci dziecięcych bohaterów zostały przedszkolaki z Rabki. Książka Wesołe przedszkole ukazała się w 1969 roku, po jej wydaniu autorka jeszcze kilkakrotnie odwiedziła Rabkę i przedszkole przy ulicy Cichej. Ukoronowaniem jej odwiedzin był dzień 1 czerwca 1971 roku, kiedy to przedszkolu oficjalne nadano imię „Plastusiowo”.
Przez cały ten czas uczennice ówczesnego Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli odbywały praktyki w tej placówce. Nawiązały one z panią Marią serdeczną więź. Organizowano spotkania, podczas których opowiadała ona o pracy nad Wesołym przedszkolem i dzieliła się swoimi doświadczeniami pedagogicznymi. W kolejnych latach uczennice utrzymywały z pisarką systematyczny kontakt korespondencyjny. Dlatego wybór patrona szkoły był oczywisty.
25 lutego 1989 roku odbyło się uroczyste nadanie szkole imienia Marii Kownackiej i ustanowienie sztandaru. W uroczystości wzięły udział władze województwa i Rabki, z naczelnikiem Miasta i Gminy w Rabce Józefem Lubą oraz przedstawicielami kuratorium na czele z kuratorem Mieczysławem Pacholarzem. Pod nieobecność dyrektora Tadeusza Ziombera uroczystość prowadziła wicedyrektor Irena Wójcik. Głównym mottem akademii były słowa Marii Kownackiej: Dziecko nie jest przygotowane do znoszenia tragicznych przeżyć, dlatego wszystko, co piszę, staram się utrzymać w jasnych kolorach, tak aby na dziecinnej buzi wywołać uśmiech.
| Uroczystość nadania szkole sztandaru i imienia Marii Kownackiej, 25 lutego 1989 r. (ze zbiorów Zespołu Szkół w Rabce - Zdroju). |
Maria Kownacka sama przeżyła traumę jako dziecko (śmierć matki, rozdzielenie z rodzeństwem, próba samobójcza). Te tragiczne przeżycia sprawiły, że jako dorosła pisarka podjęła świadomą decyzję pisania dla dzieci w „jasnych kolorach”. Uważała, że rolą dorosłego jest budowanie wokół dziecka bezpiecznego świata, dopóki jest ono małe. Czyż była lepsza wskazówka dla przyszłych wychowawczyń przedszkoli, nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej? Znamienne stają się tutaj słowa uczennic zapisane w Kronice koła ZMW studium, dlaczego to Maria Kownacka została patronem szkoły: Mamy przekonanie, że postać Marii Kownackiej, jej patriotyzm, głęboki humanizm, ogromne umiłowanie dzieci, którym poświęciła całe swoje życie, będzie wzorem do naśladowania przez wszystkie nasze obecne i przyszłe koleżanki.
| Sztandar Studium Nauczycielskiego im. Marii Kownackiej w Rabce (ze zbiorów Zespołu Szkół w Rabce - Zdroju). |
15 stycznia 1991 roku, w nowej rzeczywistości politycznej, została zrealizowana wola Zofii Szczuki, willa „Tereska” i okoliczny teren przy ulicy Słonecznej zostały przekazane Zgromadzeniu Sióstr Franciszkanek Służebnic Krzyża w Laskach. Po przejęciu budynku przez siostry przeprowadzono w nim generalny remont, w wyniku którego został on przebudowany i dostosowany do potrzeb dzieci i młodzieży niewidomej, słabo widzącej, z niepełnosprawnością intelektualną. Przez 5 lat w szkole przeprowadzono remont. – relacjonowała „Gazeta Krakowska” z 4 czerwca 1995 r. - Wymieniono instalacje wodno – kanalizacyjną i energetyczną. Ze względu na potrzeby przyszłych mieszkańców przebudowano w dużej mierze wnętrze budynku. Dla dzieci poruszających się na wózkach inwalidzkich zainstalowano windę. Trwają prace wykończeniowe przed szkołą oraz na drodze dojazdowej. (…) Szkoła Św. Teresy przyjmie 60 dzieci niewidomych z lekkim upośledzeniem umysłowym w klasach od „zerowej” do szóstej.
Od 1 września 1995 roku rozpoczął w „Teresce” działalność Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych i Słabowidzących im. św. Tereski w Rabce-Zdroju, będący filią Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Laskach.
Studium Nauczycielskie przekazało willę „Tereska” jej prawowitym właścicielom w połowie stycznia 1991 roku. Od kilku miesięcy intensywnie szukano budynku, który mógłby zostać zaadaptowany na potrzeby szkoły. Takim budynkiem okazał się „Marcinkowski” przy ulicy Kościuszki. Co ciekawe położony tak jak willa „Tereska” na stoku Bani, ok. 500 m w kierunku zachodnim. Szkoła zyskała nową siedzibę w modernistycznym budynku z końca lat 30-tych, który podobnie jak willa „Tereska” został wzniesiony na potrzeby oświatowo-lecznicze.
| Rabka tuż przed wybuchem II wojny światowej, widok na wille i pensjonaty (ze zbiorów Józefa Szlagi). |
Kalendarium:
1945
- 1948 Państwowe Seminarium dla Wychowawczyń Przedszkoli w Rabce,
1948
- 1952 Liceum dla Wychowawczyń Przedszkoli TPD w Rabce,
1952
- 1956 Państwowe Liceum dla
Wychowawczyń Przedszkoli w Rabce,
1956
- 1973 Liceum Pedagogiczne dla Wychowawczyń Przedszkoli w Rabce,
1973
- 1989 Studium Wychowania Przedszkolnego w Rabce,
1989
- 1994 Studium Nauczycielskie im.
Marii Kownackiej w Rabce.
Dyrektorzy – w nawiasach podano lata pełnienia funkcji dyrektora:
Wanda Daszewska (1945-1946),
Zofia Szczuka (1947),
Maria Holejko (1947-1970),
Józef Szura (1970-1986),
Tadeusz Ziomber (1986-1989),
Irena Wójcik /od 2002 Jaworska (1990-2022).
C.d.n.
Jacek Sobczyk, Grzegorz Moskal
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz