sobota, 28 sierpnia 2021

Spacer Pamięci 2021 | Odsłonięcie tablicy

W 1940 roku w Rabce umieszczono niemiecką szkołę policyjną. Instytucja szkoły stanowiła fasadę dla zbrodniczych praktyk. Jej działalność pozostawiła krwawy ślad w niezliczonej liczbie ofiar. W ostatnią niedzielę sierpnia 1942 roku, w ciągu jednego dnia Rabka pozbawiona została społeczności żydowskiej, która przez ponad 100 lat współtworzyła jej historię.

Tegoroczny „Spacer Pamięci” odbędzie się w zmienionej formie. Rozpoczęcie nastąpi przed mogiłami za willą „Tereska”, gdzie zostanie uroczyście odsłonięta tablica upamiętniająca obywateli polskich narodowości żydowskiej z Rabki i okolic zamordowanych przez niemieckiego okupanta w czasie II wojny światowej.



środa, 23 grudnia 2020

Kolenda

Boże Narodzenie... Dziwny to czas – wzniosły, radośnie natchniony? Czas, na który czekamy z utęsknieniem i witamy ze wzruszeniem. To czas, wielkich zabiegań, porządków i przygotowań, w którym choć na krótko chcemy zapomnieć o codziennej szarzyźnie. To czas radosnych spotkań, rozproszonych niejednokrotnie rodzin przy wspólnym, wigilijnym stole, gdy każdy zapomina o troskach i problemach dnia codziennego. Czujemy się wtedy jakoś lepsi, bliżsi sobie, weselsi. I choć z powodu epidemii atmosfera tegorocznych świąt nie będzie pewnie taka jak dotąd, to jednak nie powinno zabraknąć głównych elementów tworzących niezapomnianą ich atmosferę – opłatka, szopki, choinki i kolęd.

I właśnie do kolęd nawiązuje artykuł zamieszczony w przedwojennym czasopiśmie z 25 grudnia 1930 roku tj. Gazecie Lwowskiej nr 297, który prezentujemy poniżej, składając przy tej okazji wszystkim przyjaciołom i sympatykom naszej strony najserdeczniejsze życzenia zdrowych i miłych Świąt Bożego Narodzenia oraz wszelkiej pomyślności w nadchodzącym Nowym, 2021 Roku. 


Kolenda


Przez cały szary, roratami tylko rozjaśniany Adwent, w miesiącu listopadzie i w zaśnieżonym, zadymionym grudniu, czai się i gotuje do wielkiego wybuchu najmilsza pieśń roku: Kolenda. Nikt jej wcześniej nie zaśpiewa, chyba chór, uczący się gorliwie pieśni na pasterkę i na Mszę uroczystą Bożego Narodzenia. Ale kolenda żyje w pamięci tysiącznych domorosłych, z łaski bożej śpiewaków, wrosła w ich serca ze wspomnieniem pierwszych, dziecinnych choinek. A kto zapomniał, lub nie umie jakiejś kolendy, ten się przyuczy od innych, albo znajdzie sukurs w odwiecznej kantyczce.

poniedziałek, 2 listopada 2020

Rabka, 78 lat później… Pamiętamy.

W Dzień Zaduszny wspominamy tych, którzy odeszli. Jest to dzień smutku, dzień pełen wspomnień, dumań i westchnień. W tym szczególnym dniu chcielibyśmy wspomnieć żydowskie ofiary historii, jaka miała miejsce ponad 78 lat temu w rabczańskim uzdrowisku.

W 1979 roku „Tygodnik Powszechny” opublikował artykuł autorstwa Pauliny Keiner pod tytułem „Lament”. Rodzice autorki zostali zamordowani w masowych egzekucjach, przeprowadzanych w lasku za budynkiem niemieckiej Szkoły Dowódców Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa. Na podstawie rodzinnych losów napisała artykuł, który jest hołdem dla wszystkich pomordowanych i ostrzeżeniem dla żyjących. Zapraszamy do wysłuchania tekstu w wykonaniu Laury Listkowskiej przy akompaniamencie Aliny Jabłońskiej.


W 1940 roku w Rabce umieszczono niemiecką Szkołę Dowódców Policji Bezpieczeństwa i Służby Bezpieczeństwa, która kształciła przyszłe kadry Gestapo i Kripo oraz funkcjonariuszy podległych im jednostek. Od października 1940 do stycznia 1945 roku szkoła mieściła się w willi „Tereska”. Przed wojną mieściło się tutaj Sanatoryjne Gimnazjum Żeńskie im. Św. Teresy. Właścicielka budynku Irena Szczuka zaangażowana była w działalność konspiracyjną. Po przejęciu budynku pozbawiono ją mieszkania. W czerwcu 1942 roku została aresztowana i wywieziona do KL Auschwitz. Tam zmarła na tyfus w październiku 1942 roku.

niedziela, 22 grudnia 2019

Boże Narodzenie 2019. Choinka.

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, Zespół Historia Rabki składa wszystkim swoim sympatykom najserdeczniejsze życzenia  – przede wszystkim zdrowia, wszelkiej pomyślności, spełnienia marzeń tych wielkich i tych najmniejszych oraz wielu pogodnych chwil, tak w życiu rodzinnym jak i zawodowym.



Powoli dobiega końca kolejny rok – przed  nami kolejne święta Bożego Narodzenia.

A my –  zapracowani i zaprzątnięci sprawami dnia codziennego, nie mamy nawet chwili by zatrzymać się i zastanowić nad tym, jak nieubłaganie i szybko upływa czas. Że to, co jeszcze przed chwilą było aktualne i ważne, już bezpowrotnie odeszło, ustępując wciąż miejsca nowemu i nieznanemu. Coraz mniej uwagi przywiązujemy do tego co istotne i nieprzemijające. Tłumaczymy sobie, że to bolączka naszych zwariowanych czasów, które sprzyjają temu by żyć wygodnie i szybko lecz zbyt powierzchownie.

Problem ten jednak był również bolączką wcześniejszych pokoleń, czego potwierdzeniem może być poniższy artykuł sprzed prawie 120 lat, bo zamieszczony w czasopiśmie warszawskim Gazeta Polska nr 349, z dnia 24 grudnia 1902 roku (pisownia oryginalna).

Choinka


Wysmukłe drzewko, na nim trochę świecidełek i świeczki płonące. Tylko tyle. A jednak – idzie to za człowiekiem w świat, idzie, jako wspomnienie dni dziecięctwa, jako pamiątka, wyniesiona z domu rodzicielskiego.

I życie nie zaciera tych wrażeń. Przeciwnie, w złej doli człowiek uczy się je cenić i szuka w nich oparcia. To jego poezya.

Choinka, stara pieśń kolendowa, ciepło serdeczne wieczoru wigilijnego, kiedy bliscy i kochani stają się sobie jeszcze bliżsi, jeszcze drożsi, cały nastrój świąteczny, pełen drobnych szczegółów, które wiążą się razem w obraz przesycony blaskiem, i ponęta  szczęścia – to wszystko jest jak muzyka cicha i przytłumiona, której tony śpią gdzieś głęboko w duszy, pod pokrywą późniejszych uwarstwień i – odzywają się raz do roku wspomnieniem. To wszystko jest takie jak klamra, która spina życie nasze dzisiejsze z przeszłością, bo wtedy zwyczaj i obyczaj starodawny, to, co zapomniane, odrzucone, wyparte przez inne czasy  i inne prądy, nagle nabiera barwy i jakiemś echem dalekiem, idącem skroś całe szeregi pokoleń, wstaje w zbiorowej duszy społeczeństwa. Czujemy wówczas mimowoli, że bliscy jeszcze jesteśmy tym, którzy już dawno odeszli. I w tem tkwi urok i znaczenie Świąt.


A przecież odbiegamy coraz bardziej od ich obchodu, przekazanego nam tradycyą. Coraz prozaiczniej je spędzamy. Coraz bardziej bagatelizujemy to, co stanowi ich istotę – nastrój.