W cyklu artykułów „Rabczańskie reminiscencje sportowe”, publikowanym na blogu Historia Rabki od marca 2023 do marca 2025 roku, w dosyć obszerny, możliwie chronologiczny i (na ile pozwoliły znalezione materiały) dokładny sposób, przedstawiony został stan i rozwój sportów zimowych w przedwojennej Rabce. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystko, co działo się tutaj w obszarze sportów zimowych, zostało w tym cyklu odkryte i uwzględnione. Nie udało mi się bowiem dotrzeć do jakichś materiałów źródłowych typu archiwalia, kroniki klubowe, pamiętniki czy inne wspomnienia.
Dziwna to rzecz, bo wiadomo że istniały jednak organizacje, jak np. KSM, których członkowie uczestniczyli w różnych zawodach zimowych i letnich, a w czasopiśmie Nasz Kurier z września 1922 roku, natknąłem się na artykuł, w którym autor opisując ogólną sytuację sportu w Polsce nadmienia, iż W Polsce na jednem z pierwszych miejsc stoi sport piłki nożnej. Wyprzedza go tylko kolarstwo i narciarstwo, a w uzdrowiskach mamy też kluby sportowe – w Rabce „Luboń” i „Słonkę”, w Krynicy „Kryniczankę”, „Sandecję” i wiele innych. Znaczyło by to, że już przed wojną istniały u nas organizacje klubowe, promujące i upowszechniające sport, więc powinny zachować się gdzieś jakieś pozostałości po ich działalności. Tymczasem nie ma śladów czy choćby wspomnień o nich. I gdyby nie artykuły i notatki z przedwojennej prasy czy przypadkowych publikacji, bardzo mgliste mielibyśmy dziś wyobrażenie o ruchu sportowym przedwojennej Rabki.
Podobnie ma się sprawa, gdy chcemy przyjrzeć się dyscyplinom sportów letnich, a nawet powiedziałbym, że jest jeszcze gorzej. Odnosi się wrażenie, że o ile sportami zimowymi zainteresowana była prasa, promując je ze względu na obsadę w poszczególnych konkurencjach, ich cykliczność oraz swoistą rywalizację zawodników z pobliskich miejscowości, o tyle sporty letnie, pomijając tenis czy później pływactwo, nie było już w tych miejscowościach na tyle atrakcyjne, by częściej gościć na łamach ówczesnej prasy. Szkoda, bo w znaczny sposób mogłoby to przyczynić się do popularyzacji różnych dyscyplin wśród szerszej społeczności, a przede wszystkim rozpropagowania idei rywalizacji wśród młodzieży.
Nie znaczy to jednak, że w obszarze sportów letnich w Rabce nie działo się nic. Chcąc przedstawić jak kształtowała się przed laty sytuacja sportów letnich w naszym mieście, czy w ogóle jakieś dyscypliny sportowe były uprawiane, jakie były bardziej popularne a jakie mniej, najprościej byłoby sięgnąć do zasobów w archiwach klubowych, ale jak już wspomniałem, w rabczańskich realiach jest z tym problem. Posiłkował się więc będę, jak i poprzednio, przedwojenną prasą oraz innymi materiałami z dawnych lat.
W miarę prezentowania materiałów, które udało mi się zgromadzić, a dotyczących jednej dyscypliny, np. tenisa, zamieszczane będą także wiadomości o innych, chronologicznie przebiegających wydarzeniach sportowych, związanych z naszym miastem, np.: Krakowski Klub Cyklistów otworzył w dniu 6 - go b. m. pierwszą swą stację w mleczarni p. Dobrzyńskiej na Plantacjach. Na stacji tej codziennie o godz. 5-tej po południu zbierać się będą członkowie Klubu i wyruszać wspólnie na wycieczki. Pierwsza taka wycieczka odbędzie się w sobotę dnia 10 b. m. do Rabki, dokąd Klub został zaproszony przez właściciela zakładu zdrojowego dra Kadena. Wyjazd nastąpi z powodu znacznej odległości o godz. 3-ciej po południu ze stacji pierwszej. Oprócz licznych cyklistów z Krakowa, do Rabki udadzą się również członkowie Klubu pilzneńskiego, którzy zjadą się z krakowskim Klubem w Myślenicach. Z rzędu licznych zabaw i niespodzianek, jakie będą miały miejsce w Rabce, wymienić możemy uroczysty wjazd do Rabki wieczorem, na oświeconych latarkami i różnokolorowymi lampionami rowerach, wyścig o nagrodę prezesowską, reunion i t. d.
Głos Narodu nr. 153 10 lipca 1897 r.