sobota, 14 lutego 2026

Rabczańskie reminiscencje sportowe – sporty letnie. Część I

W cyklu artykułów „Rabczańskie reminiscencje sportowe”, publikowanym na blogu Historia Rabki od marca 2023 do marca 2025 roku, w dosyć obszerny, możliwie chronologiczny i (na ile pozwoliły znalezione materiały) dokładny sposób, przedstawiony został stan i rozwój sportów zimowych w przedwojennej Rabce. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wszystko, co działo się tutaj w obszarze sportów zimowych, zostało w tym cyklu odkryte i uwzględnione. Nie udało mi się bowiem dotrzeć do jakichś materiałów źródłowych typu archiwalia, kroniki klubowe, pamiętniki czy inne wspomnienia.
Dziwna to rzecz, bo wiadomo że istniały jednak organizacje, jak np. SMK, których członkowie uczestniczyli w różnych zawodach zimowych i letnich, a w czasopiśmie Nasz Kurier z września 1922 roku, natknąłem się na artykuł, w którym autor opisując ogólną sytuację sportu w Polsce nadmienia, iż W Polsce na jednem z pierwszych miejsc stoi sport piłki nożnej. Wyprzedza go tylko kolarstwo i narciarstwo, a w uzdrowiskach mamy też kluby sportowe – w Rabce „Luboń” i „Słonkę”, w Krynicy „Kryniczankę”, „Sandecję” i wiele innych. Znaczyło by to, że już przed wojną istniały u nas organizacje klubowe, promujące i upowszechniające sport, więc powinny zachować się gdzieś jakieś pozostałości po ich działalności. Tymczasem nie ma śladów czy choćby wspomnień o nich. I gdyby nie artykuły i notatki z przedwojennej prasy czy przypadkowych publikacji, bardzo mgliste mielibyśmy dziś wyobrażenie o ruchu sportowym przedwojennej Rabki.

Podobnie ma się sprawa, gdy chcemy przyjrzeć się dyscyplinom sportów letnich, a nawet powiedziałbym, że jest jeszcze gorzej. Odnosi się wrażenie, że o ile sportami zimowymi zainteresowana była prasa, promując je ze względu na obsadę w poszczególnych konkurencjach, ich cykliczność oraz swoistą rywalizację zawodników z pobliskich miejscowości, o tyle sporty letnie, pomijając tenis czy później pływactwo, nie było już w tych miejscowościach na tyle atrakcyjne, by częściej gościć na łamach ówczesnej prasy. Szkoda, bo w znaczny sposób mogłoby to przyczynić się do popularyzacji różnych dyscyplin wśród szerszej społeczności, a przede wszystkim rozpropagowania idei rywalizacji wśród młodzieży.

Nie znaczy to jednak, że w obszarze sportów letnich w Rabce nie działo się nic. Chcąc przedstawić jak kształtowała się przed laty sytuacja sportów letnich w naszym mieście, czy w ogóle jakieś dyscypliny sportowe były uprawiane, jakie były bardziej popularne a jakie mniej, najprościej byłoby sięgnąć do zasobów w archiwach klubowych, ale jak już wspomniałem, w rabczańskich realiach jest z tym problem. Posiłkował się więc będę, jak i poprzednio, przedwojenną prasą oraz innymi materiałami z dawnych lat.

W miarę prezentowania materiałów, które udało mi się zgromadzić, a dotyczących jednej dyscypliny, np. tenisa, zamieszczane będą także wiadomości o innych, chronologicznie przebiegających wydarzeniach sportowych, związanych z naszym miastem, np.: Krakowski Klub Cyklistów otworzył w dniu 6 - go b. m. pierwszą swą stację w mleczarni p. Dobrzyńskiej na Plantacjach. Na stacji tej codziennie o godz. 5-tej po południu zbierać się będą członkowie Klubu i wyruszać wspólnie na wycieczki. Pierwsza taka wycieczka odbędzie się w sobotę dnia 10 b. m. do Rabki, dokąd Klub został zaproszony przez właściciela zakładu zdrojowego dra Kadena. Wyjazd nastąpi z powodu znacznej odległości o godz. 3-ciej po południu ze stacji pierwszej. Oprócz licznych cyklistów z Krakowa, do Rabki udadzą się również członkowie Klubu pilzneńskiego, którzy zjadą się z krakowskim Klubem w Myślenicach. Z rzędu licznych zabaw i niespodzianek, jakie będą miały miejsce w Rabce, wymienić możemy uroczysty wjazd do Rabki wieczorem, na oświeconych latarkami i różnokolorowymi lampionami rowerach, wyścig o nagrodę prezesowską, reunion i t. d.

Głos Narodu nr. 153 10 lipca 1897 r.



Krakowski klub cyklistów urządził d. 11 b. m. zbiorową wycieczkę do Rabki w gronie 14 członków i 5 zamiejscowych gości. Sprzyjająca pogoda i prześliczna okolica naszych stron podkarpackich nastrajała uczestników wycieczki doskonałym humorem i wesołością. Noc przepędzono częścią w Lubniu , częścią w Chabówce, zaś rano 11 b. m. wszyscy razem wjechali do lecznicy rabczańskiej, mile witani przez zgromadzoną publiczność. Przed południem zwiedzano stacyę i zakład leczniczy dra Kazimierza Kadena, który z wielką troskliwością i gościnnością zajął się przybyłymi gośćmi. Rabka obecnie, odkąd objął nad nią rządy dr. Kaden, postąpiła wiele na drodze rozwoju i przedstawia się bardzo uroczo i mile. Po południu odbyły się dla tamtejszych gości dwa wyścigi, wieczór zaś reunion, na którym pozostała część uczestników wycieczki doskonale bawiła się aż do białego rana.

Nowa Reforma nr. 158 z 16 lipca 1897

Rozpocznę od tenisa, jako że dyscyplina ta była, i nadal jest, najstarszą dyscypliną sportową, uprawianą w naszym mieście właściwie od 1895 roku, a więc już od ponad 130 lat!

Anons w czasopiśmie Nowa Reforma z 24 czerwca 1894 roku


Najpierw jednak krótka historia tenisa

Tak popularna dziś dyscyplina sportu – tenis, przeszła w przeciągu kilkudziesięciu lat wielką ewolucję. Podobno grywano w tenisa już w średniowieczu, oczywiście pod inną nazwą, a od wieku XVIII pojawił się on we Francji. Prawdopodobnie jednak ten pierwotny tenis polegał po prostu na podbijaniu piłki rękami uzbrojonymi w rękawice skórzane, a nie rakietami, bo te zaczęto stosować dopiero później i to w sferach zamożnych, a przypominały dzisiejsze rakietki dla małych dzieci. Nie była to zatem gra, a raczej zabawa znudzonych pań i panów, którzy pragnęli zażyć nieco ruchu na parkowych trawnikach.

O tenisie, znanym nam współczesnym w formie jaką oglądamy obecnie, możemy mówić od znacznie późniejszego czasu. Idea tej gry zrodziła się w Anglii, a zapoczątkował ją w roku 1874 niejaki Wingfield. On to jako pierwszy zakreślił pole tenisowe i ustanowił przepisy i liczenie gry tak, że właściwie należy jego uważać twórcą tennisu. Były jednak jeszcze pewne różnice w szczegółach gry. N.p. siatka była niższa niż dzisiaj, a boisko było kształtu jajowatego. Rażącem było jednak to, że serwujący miał prawo serwować po całym boisku, przez co miał większe szanse wygrania.¹

Pierwszy turniej tenisowy odbył się w roku 1877 w Anglii, gdzie grają powszechnie w „lawn tennis”, a to panie i mężczyźni, ku czemu gra nadaje się doskonale. W „lawn-tennis grają 2 lub 4 osoby. Boisko do gry nie potrzebuje być wielkiem. Prostokątne pole, 24 m długie, 8 m szerokie, pokryte krótko strzyżoną murawą wystarcza najzupełniej. W pośrodku boiska gry jest rozpiętą, przez całą jego szerokość, na 1 m wysoka siatka sznurowa, o tak małych oczkach , by przez nie na wskroś nie przeleciała piłka. Piłki do gry są małe, lekkie, dęte z gumy, pokryte suknem. Do podbijania piłki służą rakietki (rackets), w kształcie podłużnych obręczy, opatrzonych siatką ze strun. U dobrych angielskich rakiet siatka jest wyrobioną z kocich ścięgien, w skutek czego jest nadzwyczaj trwałą i sprężystą. Jądro gry na tem polega, że jedna partya stara się piłkę tak na stronę drugiej partyi przerzucić, by ta upadła na ziemię, podczas gdy strona przeciwna usiłuje schwycić piłkę rakietą i odrzucić na pole przeciwników. Z tego widocznem jest, że do gry tej potrzeba bystrego wzroku, wielkiej zręczności i wytrwałości.²


Z czasem gra w tenisa zyskała sobie ogromną popularność, jednakże w swoich początkach ten ówczesny sport, przedstawia się nam dzisiaj raczej jako zabawa, a nie jako waleczna rywalizacja. Przede wszystkim grano na kortach trawiastych, przysłowiowych angielskich trawnikach, które stanowią po dzień dzisiejszy ozdobę Anglji; stąd nazwa lawn - tennis, co znaczy tenis na trawie. (Należy podkreślić, że tak prestiżowe zawody, jak te w Wimbledonie, gromadzące rok rocznie najtęższe rakiety świata, odbywają się nadal na kortach trawiastych). Gra na takich kortach nie mogła być jednak tak szybka, jak gra na kortach ziemnych. Gdyby nie wynaleziono tych ostatnich i nie udoskonalono sprzętu tenisowego, tenis nadal byłby grą spokojną, o tempie raczej powolnym.



Z chwilą, kiedy zaczęto budować korty ziemne, zmieniła się zupełnie taktyka i technika samej gry. Piłka odbita od kortu ziemnego, odskakuje zupełnie inaczej niż od kortu trawiastego, a wraz ze wzrostem tempa gry wzrosła jednocześnie różnorodność uderzeń.

Podanie piłki, tzn. serwis, był początkowo dokonywany od dołu, co oczywiście sprawiało, że piłka leciała wolno więc nie trudno było ją odbić. Dopiero z czasem zaczęto stosować serwowanie od góry, co automatycznie wpłynęło na szybkość podania, ale też zwiększyło trudność odbicia.

Jednak nie tylko plac tenisowy sprzyjał grze powolnej. Kształt samych rakiet zanadto wydłużonych, przypominających rakiety dziecinne, albo też ściętych zanadto u góry sprawiał, że nie można było uderzać zbyt mocno piłki, i że pole uderzenia było znacznie mniejsze. We wczesnym tenisie nie było jednak jeszcze mowy o typowych rakietach, a jedynym przedmiotem dodatkowym – była rękawica skórzana, którą zaczęto stosować by zmniejszyć ból przy mocnym odbiciu piłki. Ból niewątpliwie się pojawiał, ponieważ pierwsze piłki tenisowe były drewniane! Później piłki te zaczęto wyrabiać z materiału lub baraniej skóry, a ich wypełnieniem była zwierzęca sierść lub wełna. Z czasem te elementy wypełnienia zamieniono na piasek i wapno, a wszystko po to, aby grze nadać dynamiki. Niestety zawodnicy odbijając takie piłki nabawiali się częstych kontuzji. W latach 70 XIX wieku, w Niemczech, do produkcji piłek tenisowych po raz pierwszy zastosowano gumę wulkanizowaną, wypełniając je powietrzem. W kolejnych latach ulepszano jakość piłek tenisowych poprzez owijanie flaneli wokół jej powierzchni. Dzisiaj, znane nam piłki, produkuje się na bazie wulkanizowanego kauczuku, a pokrywa warstwą filcu.

Także stroje dzisiejsze, zarówno panów jak i pań, pozwalają również na szybszą i bardziej energiczną grę, niż dawniej. Wcześniej mężczyzna wchodził na kort tenisowy przeważnie w spodenkach, które uciskały go pod kolanami i nie pozwalały na szybszy ruch. W porównaniu jednak z panami, panie uznano by dziś za męczenniczki – widząc te tiurniury i beznadziejnie długie suknie, zamiatające kort, należy podziwiać ówczesne kobiety, że chciało im się w ogóle grać w tenisa! Jakże inaczej wygląda i porusza się dzisiejsza tenisistka w swojej króciutkiej spódniczce, mogąca rozwinąć zarówno prawidłowy ruch ramion i nóg, niczym nie krępowana i nie ograniczana.



Z biegiem lat, tenis coraz bardziej stawał się walką, coraz bardziej też zyskiwał na szybkości i bardziej doskonalił różnorodność uderzeń

Oglądany dzisiaj tenis jest nie tylko sportem, tzn. walką dwóch temperamentów i zręczności, ale także walką dwóch inteligencji. Zmienność ruchów oraz tempa tworzą całość, która oglądana z trybun przedstawia estetyczny i efektowny spektakl.

W Polsce związek tenisa został powołany w 1921 roku, jako P.Z.L.T., czyli Polski Związek Lawn – Tennisowy

¹ Sport ilustrowany nr. 8 z 1924 r
² Przewodnik gimnastyczny „Sokół” z 1899 r..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz