Ruchliwy Zarząd Z[wiązku] S[trzeleckiego] w Rabce zorganizował 17 marca, jako rozpoczęcie wiosennego sezonu lekkoatletycznego, biegi naprzełaj na trasie 3 klm. Na starcie stanęło około 40 zawodników z pobliskich oddziałów i klubów rabczańskich. Po zawodach nagrody zwycięzcom wręczył dr. Kazimierz Kaden – właściciel zdrojowiska, w obecności komisji sędziowskiej i licznie zgromadzonej publiczności. Na specjalną uwagę zasługuje wynik ob. Tirka J. (Z.S. Raba – Wyżna), który przybył w czasie 12,3 sek., zdobywając pierwsze miejsce i cenną nagrodę Zarządu Z.S. Rabka. Sprawna organizacja spoczywała w rękach sekretarza oddziału Z.S.
Strzelec z kwietnia 1935 r.
![]() |
| Biegi przełajowe na ulicach Rabki zorganizowane w ramach Narodowych Biegów Przełajowych, jakie odbyły się równolegle w wielu miastach kraju. |
Na wieść o zgonie ś.p. Marszałka Józefa Piłsudskiego, Zarząd Oddziału Z.S. w Rabce zwołał nadzwyczajne Walne Zebranie wraz ze Związkiem Rezerwistów i Legjonistów, na którem wśród poważnego nastroju, po krótkiej przemowie ob. Leszka Hrabyka – odczytano Orędzie p. Prezydenta i Rozkaz Kmdy Gł. Z.S. Pamięć wielkiego Wodza Narodu uczczono 3 minutową ciszą. Po złożeniu uroczystego ślubowania i wysłaniu szeregu depesz zamknięto zebranie. Prócz tego Z.S. wraz z komitetem lokalnym zorganizował uroczystą akademię i nabożeństwo, podczas którego strzelcy trzymali straż honorową – podczas zaś akademji, pluton Z.S. prezentował broń przed portretem ś.p. Marszałka.
W dniu pogrzebu, na koszt Zarządu cała kompanja Z.S. wyjechała do Krakowa, biorąc tam udział w pogrzebie, a następnie przez okres 2 dni pozostała zwiedzając Kraków. Zarząd w najbliższym czasokresie zorganizuje pociąg, który zawiezie członków Z.S. na Sowiniec – gdzie wszyscy członkowie wezmą czynny udział w sypaniu kopca. Dowodem zainteresowania szerokich mas działalnością Z.S. jest fakt, że jako symbol łączności z ideą ś.p. Marszałka wpisało się na członków współdziałających około 50 osób – składając datki na kopiec i deklarując pracę w Z.S.
Zarząd Oddziału Z.S. w Rabce zorganizował w pierwszych dniach maja sekcję lekkoatletyczną – przystępując do K[rakowskiego] O[kregowego] Z[wiązku] L[ekkiej] A[tletyki] Sekcja ta cieszy się dużą popularnością w Rabce. W ostatnim okresie zorganizowano Narodowy Bieg naprzełaj, zawody lekkoatletyczne pod hasłem „Precz z ofermami” oraz rozegrano szereg spotkań w koszykówce i siatkówce z okolicznemi klubami.
Strzelec z czerwca 1935 r.
![]() |
| Pierwsza drużyna koszykarska w Rabce wyłoniona ze struktur rabczańskiego Związku Strzeleckiego. |
Pociąg popularny do Rabki
Liga Popierania Turystyki – Delegatura w Krakowie, przy współpracy Dyrekcji Okręgowej Kolei Państwowych w Krakowie organizuje w niedzielę 16 bm. wycieczkę pociągiem popularnym
Z KRAKOWA DO RABKI – ZDROJU
Odjazd z Krakowa o godz. 5,55. Przyjazd do Rabki-Zdroju o godz. 9,15. Odjazd z Rabki-Zdroju o godz. 20,10. Przyjazd do Krakowa o godz. 23,25. Cena karty uczestnictwa 5,50 zł.
W programie indywidualne wycieczki na Luboń Wielki i Maciejową. Uczestnicy wycieczki mogą korzystać z plaży i pływalni w cenie ulgowej 50 gr. od osoby, na podstawie okazanej karty uczestnictwa.
Informacyj udzielają i sprzedają karty uczestnictwa do dnia 15 bm. godz. 12-ej: P.B.P. „Orbis” Rynek Gł. i Plac kolejowy, „Wagon Lits-Cook” Sławkowska 12, oraz kasa osobowa (zagraniczna) na dworcu głównym. (…).
Nowy Dziennik z czerwca 1935 r.
Propagandowe zawody w Rabce
Rabka, 21 lipca (Sk). W dniu dzisiejszym odbyły się w Rabce staraniem krakowskiego Związku Pływackiego zawody propagandowe pływackie z udziałem klubów krakowskich „Cracovii”, „YMCA” i ”Makkabi”. Widzów zebrało się około 400 osób. Między innymi byli obecni przedstawiciele miejscowych władz.
Wyniki uzyskano na ogół dobre, zwłaszcza w konkurencjach stylem dowolnym, gdzie wyróżnił się Lubieński i Zguda. Ogółem startowało około 30 zawodników. Przed zawodami odbyło się powitanie zawodników, przyczem przemówił p. Józef Freundlich, na co odpowiedział p. mgr. Michałek, przedstawiciel krakowskiego Związku Pływackiego poruszając ważne dla pływactwa postulaty propagandowe na prowincji.
![]() |
| Franciszka Sandberżanka, czołowa, utalentowana zawodniczka sekcji pływackiej krakowskiego klubu żydowskiego Makkabi. |
Wyniki:
100 m stylem dowolnym pań:
1). Lubieńska (Cracovia) 1.36.8,
2). Sandberżanka (Makkabi) 1.40.1.
100 m stylem grzbietowym panów:
1). Włodek (YMCA) 1.30.0,
2). Gawronek (Cracovia) 1.40.4,
3). Tomasik (YMCA) 1.41.4.
100 m stylem dowolnym juniorów nie stowarzyszonych:
1). Mirisch.
50 m stylem grzbietowym, pań:
1). Poliserówna (Makkabi) 0.53 sek.,
2). Balcerówna (Makkabi) 0.55.4 sek,
3). Alberówna (YMCA) 0.54.1 sek.
Sztafeta 5 x 50 stylem dowolnym dla panów:
1). YMCA 2.55.8,
2). Cracovia 3.12.3.
Sztafeta pozycyjna zmienna pań 3 x 50:
1). YMCA 1.34.2,
2). Makkabi 2.38.8.
![]() |
| Rodzeństwo pływaków krakowskiego klubu Cracovia, Zofia i Eugeniusz Lubieńscy, z siostrą Karoliną, aktorką. |
100 m stylem dowolnym panów:
1). Lubieński (Cracovia) 1.13.8,
2). Zguda (YMCA) 1.13.9
3). Bujak (Cracovia) 1.14.7.
50 m stylem klasycznym pań:
1). Glucksmanówna (Cracovia) 0.59.5,
2). Panzerówna (Makkabi) 0.60.0.
100 m stylem klasycznym panów I kl.:
1). Włodek (YMCA) 1.39.9,
2). Gutkind (Cracovia) 1.38.5,
3). Gelb (Makkabi) 1.41.3.
100 m stylem dowolnym panów:
1). Treszczyński (Makkabi) 1.17.5,
2). Zwisłowski (YMCA) 1.18.4,
3). Ochalski (YMCA) 1.20.6.
Pozatem odbyły się skoki z trampoliny, w których startowali zawodnicy: Sieńkowski, Lubieński, Tomasik oraz Schindler.
Mecz water-polowy o mistrzostwo okręgu pomiędzy drużynami YMCA i Cracovią zakończył się wynikiem 2:0 (1:0). Bramki dla YMCA zdobyli Włodek i Gryglewski. W ten sposób YMCA dochodzi do rozgrywek międzyokręgowych, o wejście do ligi piłki wodnej.
Po zawodach odbyło się rozdanie nagród
Il. Kuryer Codz. z lipca 1935 r.
![]() |
| Rywalizujące ze sobą zespoły pływaków Cracowii i YMCI z Krakowa. |
Rewja pływaków Małopolski
Mecz pływacki Hakoah (Bielsko) – Makkabi (Kraków) – odbędzie się 17 i 18 b. m. na pływalni w Rabce. W programie konkurencje pań: 100 m st. dowolnym, 100 m st. klas, 200 m st. klas., 100 m st. grzbietowym, sztafety 3 x 100 m st. zmiennym i 4 x 100 st. dowolnym.
Panowie: 100 m st. dowolnym, 200 m st. dowolnym, 100 m st. klas., 200 m st. klas., 100- m st. grzbietowym, sztafety 7 x 100 m st. dowolnym, 3 x 100 m st. zmiennym.
Junjorzy: do lat 14: 100 m st. dowolnym, 100 m st. klas., sztafeta 3 x 50 m st. zmiennym.
Ponadto rozegrane będą dwa mecze piłki wodnej, w sobotę 17 b. m. o mistrzostwo polski oraz w niedzielę 18 b. m. mecz towarzyski.
Przegląd Sportowy z sierpnia 1935 r.
Zawody pływackie w Rabce
Makkabi (Kraków) – Hakoah Bielsko 1:1 (1:0).
Rabka, 17.08. Dzisiaj odbyły się w Rabce powyższe zawody o mistrzostwo Ligi Piłki Wodnej. Makkabi, mimo iż wystąpiła w osłabionym składzie, przeważała przez całe niemal spotkanie. Bramkę dla Makkabi zdobył Rittermann I. a dla Hakoah Wiener.
Sędziował p. Przybyło.
Zawody o puchar organizacji sjonistycznej „Haszachar” (Bielsko)
Po meczu piłki wodnej odbyły się zawody pływackie o puchar „Haszacharu" Makkabi (Kraków) – Hakoah (Bielsko). Zwyciężył Hakoah.
Wyniki byty następujące:
200 m. stylem. klas. pań:
1) Kandlówna (H) 3.55.8,
2) Berekówna (H),
100 m. stylem klas. panów:
1) Trammer (H) 1.35.4,
2) Frischer (H),
100 m. stylem dowolnym panów:
1) Wiener (H) 1.11,
2) Feuereisen (H),
100 m. na wznak pań:
1) Pastorówna (H) 1.47,
2) Reicherówna (H).
200 m. stylem dowolnym panów:
1) Wiener (H) 2.46,
2) Feuereisen (H).
![]() |
| Czołowe pływaczki bielskiego klubu żydowskiego Hakoah, od lewej: Judyta Pastorówna, Fanny Kandlówna i Gertruda Dawidowiczówna. |
200 m. stylem klas. panów:
1) Tramer (H) 3.29,
2) Frischer (H).
100 m. stylem dowolnym pań:
1) Dawidowiczówna (H) 1.29,1,
2) Pastorówna (H).
100 m. stylem grzbietowym panów:
1) Tramer (H) 1.34,8,
2) Soldinger (M).
100 m. stylem klasycznym pań:
1) Kandlówna (H) 1.46.1,
2) Berekówna (H).
Sztafeta 5 x 50 m. stylem dowolnym panów:
1) Hakoah 2,46.1,
2) Makkabi.
Sztafeta 3 x 100 m. stylem zmiennym pań:
1) Hakoah 5.19,
2) Makkabi.
Piłka wodna.
Mecz towarzyski Makkabi – Hakoah zakończył się po ostrej grze wygraną Makkabi 3:2. Bramki dla Krakowian uzyskał Rittermann, dla Hakoahu Feuereisen.
Na tych zawodach Pastorówna ( Hakoah) ustanowiła nowy rekord Polski na dystansie 500 m stylem dowolnym w czasie 8.52 min.
Nowy Dziennik z sierpnia 1935 r.
![]() |
| Zwycięski zespół waterpolistów krakowskiej Makkabi - Kraków. |
![]() |
| Waterpoliści Hakoahu – Bielsko musieli uznać przewagę rywali. |
Pływacy Węgierscy w Polsce
Polski Związek Pływacki zdecydował się sprowadzić w drugiej połowie sierpnia na dwutygodniowe tournée węgierskich pływaków i waterpolistów. Początkowo planowano zorganizowanie międzynarodowych zawodów z udziałem zawodników kilku państw, tymczasem nadarzyła się lepsza okazja. Węgrzy przysyłają bowiem do Polski swego mistrza drużynowego B.E.A.C., w którego szeregach znajduje się mistrz Europy Csik, dalej mistrza Węgier Lengyela, doskonałego Szekely’ego, a między waterpolistami jednego z najlepszych graczy świata – Vertessy’ego.
Węgrzy rozpoczną tournée na płd. Polski, gdzie gościć będą w Krakowie, Zakopanem, Katowicach i najprawdopodobniej w Rabce. W Warszawie wystąpią dopiero 31 b.m.
Przegląd Sportowy z sierpnia 1935 r.
Międzynarodowe zawody pływackie
z udziałem drużyny węgierskiej odbędą się 24 b. m. w Rabce i 25 b. m. w Andrychowie. Przyjazd Węgrów do Krakowa nie jest jeszcze sfinalizowany.
Przegląd Sportowy z sierpnia 1935 r.
Węgierscy arcymistrzowie pływania na tournée po Polsce
Polski Związek Pływacki postanowił ostatecznie sprowadzić na pięć startów do Polski drużynowego mistrza pływackiego Węgier. Węgrzy przyślą jedenastu zawodników i jednego kierownika ekspedycji.
![]() |
| Ferenc Csik, mistrz Węgier na różnych dystansach, medalista mistrzostw Europy, dwukrotny medalista olimpijski. |
Z pewnością przyjedzie mistrz Europy Csik, dalej znany z ubiegłego roku sprinter Szekeley, mistrz długodystansowy Lengyel, który zdobył mistrzostwo akademickie świata na 400 m stylem dowolnym.
![]() |
| Andres Szekely, węgierski pływak, medalista igrzysk olimpijskich i mistrzostw Europy. |
Cała ta trójka wchodzi w skład reprezentacyjnej sztafety węgierskiej 4 x 200m, która w ubiegłym roku zdobyła w Magdeburgu mistrzostwo Europy. Z innych zawodników zapowiedziany jest przyjazd utalentowanego „żabkarza” Lengvary’ego, który zdobył na mistrzostwach Węgier dwa drugie miejsca, dalej mistrz Węgier w skokach z wieży Vajda, w drużynie waterpolowej gra reprezentant Węgier Vertesy.
![]() |
| Utalentowany pływak Arpad Lengyel, mistrz Węgier na 1500 m, (notabene Lengyel w języku węgierskim znaczy Polak). |
Tournee Węgrów rozpocznie się 22 b. m. na Śląsku w Katowicach. Potem odwiedzą oni Andrychów, Rabkę i Kraków (w kolejności i terminach jeszcze nie ustalonych), a następnie przybędą do Warszawy, gdzie wezmą udział w ogólnopolskich zawodach w dniu 31 b. m. lub 1 września (albo w oba dni). We wszystkich miastach startować będzie elita naszych pływaków z Bocheńskim, Karliczkiem i Szrajbmanem na czele. Zawodnicy po zawodach prowincjonalnych a przed imprezą stołeczną skoszarowani będą przez kilka dni na specjalnym obozie w Warszawie, specjalnie waterpoliści, aby stanąć przeciw mistrzom świata w najlepszej formie i kondycji. W zawodach w Warszawie weźmie udział jeszcze mistrz Austrii w skokach z wieży i trampoliny Hoff.
Przegląd Sportowy z sierpnia 1935 r.
Elita pływaków węgierskich w Rabce i Andrychowie.
Polski Związek Pływacki zaangażował czołowych pływaków i waterpolistów Węgier na tournée po Polsce. Korzystając z tego krakowski Okręg P.Z.P. zakontraktował drużynę węgierską w składzie 12-tu osób na dwa występy na terenie swojego okręgu. Pierwsze spotkanie odbędzie się dnia 24 bm. w Rabce i obejmować będzie szereg biegów indywidualnych we wszystkich stylach, skoki oraz mecz piłki wodnej pomiędzy reprezentacją Węgier i reprezentacją okręgów krakowskiego i śląskiego. W zawodach udział weźmie Szrajbman. Drugi występ Węgrów odbędzie się następnego dnia tj. 25 bm. w Andrychowie na pływalni podkomitetu W.F. i P.W. (…).
Il. Kuryer Codz. z sierpnia 1935 r.
Pływacy węgierscy w Polsce.
W czwartek wieczorem przybyli do Krakowa świetni pływacy węgierscy Csik. Szekely, Lengvary Il, Hollosi, Vajda i Lengyel oraz mistrzowska akademicka drużyna świata BEAC, która zdobyła ten tytuł w turnieju waterpolowym na ostatnich mistrzostwach w Budapeszcie.
Węgrzy startują, jak wiadomo, po kolei w Rabce, Andrychowie, Katowicach i Warszawie.
Csik jest rekordzistą Europy w biegu na 100 m stylem dowolnym i poprawił we wtorek rekord Barany’ego z 58.2 na 57.8. mimo braku konkurencji i mimo przepłynięcia uprzednio 400 m. Jego czas na 50 m wynosił 26.2. Są to czasy dla naszych pływaków narazie nieosiągalne i powinni oni od Csika wiele skorzystać.
Świetny pływak węgierski jest również doskonałym zawodnikiem w stylu klasycznym. Wystarczy, jeśli przypomnimy, że w mistrzostwach Węgier zwyciężył on poza swą specjalnością zarówno w biegu na 100 jak i 200 m.
![]() |
| Ferenc Csik z bratem Gyorgy Lengvarym, utalentowanym żabkarzem wicemistrzem Węgier. |
Lengvary jest… bratem Csika o czem nie każdy wie. Zdobył on pierwsze miejsce w mistrzostwach akademickich na 200 m stylem klasycznym w czasie 3.01.
Szekely jest naszym dobrym znajomym. Startował on w r. ub. w Warszawie. Jego czas: wynosił 1.03,8 i 3.19 na 100 i 200 m stylem dowolnym.
Dalszą gwiazdą pierwszej wielkości jest Lengyel mistrz Węgier na 1500 m. Zwyciężył on też rzecz jasna, na tym dystansie na mistrzostwach akademików w czasie 20.53.6, zdobył poza tem pierwsze miejsce również w biegu na 400 m, w doskonałym czasie 5.02.2 i jest stałym członkiem mistrzowskiej sztafety Węgier 4 x 200 m.
Jak widzimy, jeden lepszy od drugiego – doborowy zespół pływaków, uzupełniony jeszcze Hollosim i znakomitym skoczkiem Vajdą. Jeśli dodamy, że waterpoliści BEAC to również akademiccy mistrzowie świata, możemy sobie dopiero uzmysłowić, jak ciężką przeprawę będą mieli pływacy polscy.
Dzień Dobry z sierpnia 1935 r.
Csik jest już w Polsce na czele świetnej drużyny
Drużyna pływacka i waterpolowa BEAC (klub uniwersytecki) wybiera się na tournee do Polski. Drużyna piłki wodnej stanowi komplet reprezentacji Węgier. W szeregach jej znajduje się najlepszy gracz, wielokrotny internacjonał Vertessy, który jest też amatorskim trenerem swego zespołu.
W wycieczce udział biorą pozatem następujący zawodnicy: Csik, Lengvary II. Szekely, Vajda i Hollosi. Wszyscy oni są znanymi pływakami i w mistrzostwach akademickich w Budapeszcie uzyskali pierwszorzędne rezultaty.
![]() |
| Ferenc Csik, wybitny węgierski pływak, który rok po tournée po Polsce zdobył złoty, mistrzowski medal na Igrzyskach Olimpijskich w Berlinie (1936), w wyścigu na 100 metrów stylem dowolnym. |
Mistrz Europy Csik, który w czasie 59.4 wygrał mistrzostwa akademickie na 100 m i wykazać się może pozatem też czasem 57.8, jest nietylko dobrym crawlistą, ale i pływakiem w stylu klasycznym. Polska publiczność będzie zatem miała możność zapoznać się z najlepszym crawlerem Europy, który jest dzisiaj lepszą klasą, niż w swoim czasie słynny Barany.
Szekely. drugi crawlista BEAC, zajął w mistrzostwach akademickich czwarte miejsce w czasie 1:02.8 na 100 m Znajduje się on stale w składzie węgierskiej sztafety 4 x 200 m.
Lengvary jest dobry w stylu klasycznym, wygrał on mistrzostwa w czasie 3:01.4.
Skoczek Vajda dzierży od wielu lat tytuł mistrza Węgier. Lengyel okazał się w 400 i 1500 m. jednym z najlepszych w Europie. Czas jego wynosił na 400 m. 5:02.2, na 1500 m. 20:53.6.
Jan Bence.
*
W czwartek wieczorem przyjechała do Krakowa węgierska drużyna pływacka, B. E. A. C.. która weźmie udział w tournee do Polsce. Przyjazdu gości oczekiwali na dworcu reprezentanci Związku Okręgowego oraz grono dziennikarzy.
Z wagonów wysiadła grupa pływaków, ubranych w gustowne bluzy czerwone i niebieskie koszule. Na dworcu krakowskim „lądowali“ właściciele tak sławnych nazwisk jak Ferenc Csik, Arpad Lengyel, Andres Szekely, Laszlo Vajda, Gyorgy Lengvary, Janos Dugar, Imre Labrak, dr. Gyula Csepela, Bela Rajky i Bela Hallosi.
Po powitaniu goście udali się do gmachu YMCA, gdzie zamieszkali. W piątek rano Węgrzy wyjechali do Rabki, gdzie pozostaną do niedzieli. Tegoż dnia rano udadzą się autobusem do Andrychowa, gdzie wezmą udział w zawodach. Przez poniedziałek i wtorek Węgrzy bawić będą w Krakowie, gdzie złożą hołd pamięci Pana Marszałka Piłsudskiego i wezmą udział w sypaniu kopca na Sowińcu. Możliwe jest, że w tych dniach Węgrzy startować będą na zawodach w pływalni krakowskiej, poczem udadzą się do stolicy.
Przegląd Sportowy z sierpnia 1935 r.
Pierwszy występ pływaków węgierskich w Rabce
Węgry – Polska w piłce wodnej 9 : 0
Rabka, 24 sierpnia (Ks). W sobotę odbyło się w Rabce pierwsze spotkanie węgierskiej drużyny pływackiej, która zjechała do Polski na tournée zaproszona przez Związek Pływacki w Warszawie, z pływakami polskimi. W zawodach oprócz 12 Węgrów z mistrzem Europy Csikiem na czele wzięli udział czołowi zawodnicy Krakowa oraz Śląska, zaś Warszawę reprezentował Szrajbman.
Przed zawodami odbyło się uroczyste powitanie zawodników, przyczem w imieniu uzdrowiska wystąpił dr. Kaden, poczem przemówienia powitalne wygłosili przedstawiciel Polskiego Zw. Pływackiego oraz Zw. Krakowskiego mgr. Michalek. Tuż przed rozpoczęciem zawodów odegrano hymny państwowe węgierski i polski.
Pierwszym punktem programu był bieg na 100 m stylem dowolnym, w którym zwyciężył bezkonkurencyjny mistrz Europy Csik w znakomitym czasie 59.8, 2) Szrajbman (Legja Warszawa) 1.:04, 3) Zsabrak (Węgry) 1:07.2, 4) Paszkot (Kraków) 1:10.2. (…).
![]() |
| Migawka z meczu piłki wodnej na basenie w Rabce, między zespołami Polski i Węgier. W którymś momencie bramka nie wytrzymała naporu zawodników węgierskich. |
Poza tem rozegrano mecz waterpolowy Polska – Węgry zakończony wysokocyfrowem zwycięstwem gości 9 : 0 (3 : 0). Węgrzy pokazali pewnego rodzaju lekcję poglądową gry w piłkę wodną. Bramki strzelili Zsabrak, Reyki (4), Lengyel (2) i Vertessy (2).
Il. Kuryer Codz. z sierpnia 1935 r.
Gościna pływaków węgierskich w Rabce i Andrychowie
Kraków, 26 sierpnia.
Polski Związek Pływacki wystąpił z inicjatywą i zaprosił pływacką drużynę BEAC (Budapeszt) wraz z rekordzistą Wągier i mistrzem Europy Csikiem na tournee po Polsce. Tak się złożyło, że od czasu zerwania stosunków sportowych z Czechosłowacją (wskutek czego odpadł trójmecz pływacki Jugosławja, Polska i Czechosłowacja) właściwie ustał kontakt pływaków z zagranicą. Zaledwie raz tylko od mistrzostw Słowiańskich zetknęli się pływacy nasi z klasą zagranicznych pływaków, a mianowicie na mistrzostwach Polski w ub. r., gdzie wtedy startowali Węgier Szekely, Niemiec Wille i Holender Moi. W takiej sytuacji pomysł zorganizowania tak poważnej imprezy pływackiej na terenie całej Rzeczypospolitej uważać należy za udany, gdyż z jednej strony kilka startów Węgrów o wybitnej klasie pływackiej, o takich nazwiskach jak Csik, (który ostatnio w Budapeszcie pobił rekord Barany’ego na setkę dowolnym), Szekelly i Langvary ma więcej, jak propagandowe znaczenie. Pływacy polscy mają możność porównania swych sił ze świetnymi Węgrami, a także i okazję do nauczenia się wielu rzeczy zwłaszcza w piłce wodnej.
Węgrzy przyjechali do Krakowa we czwartek, gdzie na dworcu powitani zostali przez przedstawicieli Krakowskiego Okręgowego Związku Pływackiego, prasy sportowej a następnie udali się do Rabki, gdzie w sobotę odbyło się pierwsze spotkanie z naszymi pływakami.
Wynik zawodów w Rabce
W zawodach w Rabce oprócz gości wzięli udział pływacy śląscy z Karliczkiem i Heidrichem na czele, Krakowianie z Paszkotem i Rittermanem na czele oraz zawodnicy z Zakopanego. Z Warszawy startował tylko Szrajbman, gdyż zapowiedziany Bocheński nie przyjechał. Zawody poprzedziły przemówienia p. dr. Kadena, dyr. Czyża oraz mgr. Michaleka, na które odpowiedział kapitan węgierskiej drużyny p. Hollosy.
![]() |
| Ferenc Csik, kierownik zespołu węgierskiego Halosza oraz brat Csika, Gyorgy. |
Przy pięknej pogodzie rozpoczęto zawody konkurencją 100 m dowolnym, w której startował mistrz Europy Csik. Okazało się, że Węgier jest obecnie w doskonałej formie. Pomimo chłodnej temperatury wody 15 st. C. (do której Węgrzy są nieprzygotowani), uzyskał on wynik poniżej minuty 55.8. Na pięćdziesiątkę miał on czas 26.8, Szrajbman uzyskał nienadzwyczajny czas 1.04, pobił jednak Zabraka (BEC), który miał czas 1.07.2.
Niespodziankę sprawił Heidrich, czyniący z dnia na dzień postępy, gdyż Langvary z czasem 3.09.4 musiał skapitulować przed Ślązakiem , który miał 3.03.3. Heidrich prowadził od startu do mety.
![]() |
| Śląski pływak Ewald Heidrich oraz jego rywal Lengwary, którego nasz zawodnik stosunkowo łatwo pokonał. |
Karliczek, po którym się spodziewano, że powtórzy wynik z Budapesztu, wyszedł ze startu za słabo i przegrał ze słabym w pływaniu na wznak Lengyelem. Wyniki:
1) Lengyel 1.16.8,
2) Karliczek 1,17,4,
3) Włodek (YMCA) 1.23.3.
Atrakcją zawodów były sztafety, w których zwyciężyli bezapelacyjnie Węgrzy.
Sensacją był start Csika w sztafecie 3 x 100 m, w której Wegier, pływając stylem motylkowym, uzyskał na setkę wynik 1.18.6; zaznaczyć trzeba, że Csik jest specjalistą w stylu dowolnym.
Wyniki szczegółowe są następujące:
Sztafeta 5 x 50 m. stylem dowolnym:
1) BEC w składzie: Czepela, Zabrak, Szekely, Rayki, Csik 2.27,
2) Komb. Kraków-Śląsk w składzie: Schwaen, Paszkot, Karliczek, G. Scholz, Szrajbman 2.31.
Sztafeta 3 x 100 m stylem zmiennym:
1) BEC w składzie: Lengyel, Csik, Szekely 3.43.2,
2) Komb. Kraków-Śląsk w składzie: Karliczek, Heidrich, Szrajbman 3.49.
100 m stylem dowolnym I kl.:
1) Zguda (YMCA) 1.10,0
2) Rachniowski (YMCA) 1.12.2,
3) Neuberg (Sokół Zakopane) 1.28.2.
50 m. stylem dowolnym juniorów:
1) Bielak (YMCA) 0.37.5,
2) Zając (Wisła Zakopane) 0.47.7,
3) Staszek (Wisła Zakopane) 0.51.0.
W ramach zawodów odbyły się skoki popisowe, w których wziął udział 10 krotny mistrz Węgier w skokach z wieży Laszlo Vajda. Węgier będący specjalistą w skokach wieżowych wykazał w skokach z trampoliny nie wiele niższy poziom od czołowych naszych zawodników. W tej konkurencji startowali mistrz Polski Ziaja, Bredlich i Sienkowski.
![]() |
| Mistrz Polski w skokach z trampoliny Alfred Ziaja, wybitny pływak i skoczek, członek Towarzystwa Pływackiego Giszowiec na Śląsku. |
Po zawodach pływackich odbył się mecz pomiędzy mistrzowską drużyną Węgier, a kombinowaną drużyną Krakowa i Śląska. Stan 0:9 na korzyść Węgier, a do pauzy 3:0 na korzyść gości. Mecz waterpolowy był nauką dla naszych czołowych waterpolistów, jak należy grać w pitkę wodną.
Drużyna kombinowana Kraków-Śląsk, kilkakrotnie miała szanse strzelenia gola, jednakowoż brak wykończenia i rutyny nie pozwoliły Polakom zdobyć choćby honorowego punktu. Bramki strzelili dla BEC do przerwy Zabrak, Reyki i Lengyel po jednej. Po pauzie, na skutek usunięcia jednego z graczy polskich, drużyna polska uległa bardzo silnej przewadze przeciwnika. Reyki zdobył dalsze trzy gole, Vertessy 2 i Lengyel jedną bramkę.
Drużyny wystąpiły w składach:
BEC: Dugaj, Heiniss, Csepela, Zsabrak, Reyki, Vertessy, Lengyel.
Drużyna komb.: Trytko, Soldinger, Scholz, Karliczek J., Karliczek G., Ritterman J„ Schwaen.
Sędziował p. Szekely
Zainteresowanie publiczności bardzo duże. Ponad 1 000 osób
Raz, dwa, trzy z sierpnia 1935 r.
Przerwana kuracja w Rabce
Doskonały debiut pływaków węgierskich w Polsce
Rabka, 25.8. – Tel. wł.- Wizyta pływaków węgierskich w Rabce wywołała wśród spokojnych kuracjuszów wielkie poruszenie. W całej Rabce znajduje się niewiele ponad 3 000 osób, a na widowni podczas występów Węgrów znalazło się przeszło 1000. Jest to frekwencja kolosalna. Gdyby można mieć taką w Warszawie, to musielibyśmy budować nowy stadion…
Impreza zarówno pod względem sportowym jak i organizacyjnym udała się w stu procentach. Organizacja bez zarzutu, wyniki dobre, propaganda pierwszorzędna.
Zawodnicy, oczywiście przede wszystkiem węgierscy, skupiają na sobie ogólne zainteresowanie. Wszędzie ich pełno, są bowiem ulokowani w kilku pensjonatach rozrzuconych po uzdrowisku.
Zawody otrzymały oficjalny charakter. Przemówienia, orkiestra i hymny. Każdą z konkurencji międzynarodowych poprzedzały punkty juniorów, z których przede wszystkiem Podhalanie wykazali wielki krok naprzód.
![]() |
| Ekipa pływaków węgierskich przed trampoliną na basenie rabczańskim. |
Z węgierskich pływaków startowała tylko część, pozostali startują dziś w Andrychowie, dokąd cala ekspedycja wyjeżdża dziś rano dwoma autokarami.
Poszczególne konkurencje przyniosły następujące wyniki:
100 m. stylem dowolnym (konkurencja krajowa):
1). Zguda (YMCA) 1:01,2,
2). Rachnowski 1:02,0,
3). Neuber (Zakopane Sokół).
100 m. stylem dowolnym (konkurencja międzynarodowa):
1) Csik 59,8,
2) Szrajbman (Legia Warszawa) 1:04,
3) Zsabrak (Węgry) 1:07,
4) Paszkot (Cracovia) 1:10 ,2.
Csik bez większego wysiłku przepłynął swój dystans, zabrakło bowiem na starcie Bocheńskiego,
m. stylem klasycznym (konkurencja międzynarodowa):
1). Heidrich (EKS Katowice) 3:03,3
2). Lengvary (Węgry) 3:08,4
Wynik był wielką niespodzianką, bowiem spodziewano się zwycięstwa Węgra.
![]() |
| Trzej rywale w biegu na 100 m stylem grzbietowym, od lewej: Joachim Karliczek, Gyorgy Lengvary oraz Włodzimierz Włodek. |
100 m. stylem grzbietowym (konkurencja międzynarodowa):
1) Lengyel (Węgry) 1:16,8 .
2) Karliczek Joachim (Katowice) 1:17,4,
3) Włodek (YMCA Krakow) 1:23.
Karliczek stoczył równą walkę na ostatnich jednak metrach zaplątał się w sznury i musiał zrezygnować z pierwszego miejsca. Był to niezwykle emocjonujący wyścig.
Sztafeta 5 x 50 mtr. stylem dowolnym przyniosła oczywiście zwycięstwo Węgrom, którzy wystąpili w następującym składzie: dr. Csepela, Zabrak, Szekely, Rejczy i Csik w czasie 2:27.
Polacy w składzie: Schwaen, Paszkot, Karliczek, Gerhard, Scholz i Szrajbman IIja. uzyskali czas 2:31
Druga sztafeta 3 x 100 stylem zmiennym przyniosła również zwycięstwo gościom, którzy stanęli na starcie w składzie Lengyel, Csik (w stylu klasycznym) i Szekely. Csik płynął połowę trasy niezwykle pięknym motylkiem, resztę zwyczajną żabką.
![]() |
| Pokaz pływania stylem motylkowym w wykonaniu Csika podczas sztafety 3 x 100 m stylem klasycznym. |
Czas zwycięzców 3:43.2.
Nasi w składzie : Karliczek, Heidrich i Szrajbman uzyskali 3:49.
Nadto odbyły się zawody regionalne z wyłącznym udziałem zawodników krajowych, które dały następujące wyniki:
100 m. stylem dowolnym (konkurencja krajowa):
1). Zguda (YMCA) 1:10,0,
2). Rachniowski 1:12,2,
3). Neuberg (Zakopane Sokół) 1:28,2.
50 m stylem grzbietowym II klasa:
1). Rachniowski (YMCA) 0:42,2,
2). Zguda (YMCA) 0:44,0.
50 m stylem dowolnym bieg juniorów
1). Bielak (YMCA) 0:37,5,
2). Zając (Wisła Zakopane) 0:51,0.
Odbyły się również pokazowe skoki z trampoliny. Nie były one punktowane, bowiem trampolina nie była umieszczona na przepisowej wysokości. Skakali mistrz Węgier Vajda w sposób bardzo efektowny, mistrz Polski Ziaja, Sienkowski z Krakowa oraz Redlich z Pogoni katowickiej. Ten ostatni zasługuje na wyróżnienie za niezwykle trudne a dobrze wykonane skoki. Skakał między innemi dwa i pół salta z trzech metrów.
Na zakończenie oczywiście waterpolo. Przeciwko Węgrom stanęli nasi w składzie następującym: Trytko, Soldinger, Schwaen, Scholz , Karliczek I i II oraz Juljan Ritterman, a więc złożonym z najlepszych polskich waterpolistów. Zabrakło tylko Porańskiego w bramce. Trzeba było sięgnąć po zupełnie nowego człowieka, któryby na tej pozycji zastąpił Trytkę.
Węgrzy byli klasą dla siebie i robili co chcieli, wywołując entuzjazm wśród widzów; pokazali pewnego rodzaju lekcję poglądową gry w piłkę wodną. Najlepszym był Vertessy, który strzelił cztery bramki. Ogółem Węgrzy strzelili dziewięć bramek, a nasi ani jednej. Do przerwy było 3:0.
Sędziował Szekely, który stwierdza wielką poprawę u naszych waterpolistów w stosunku do ubiegłego roku. Grał on bowiem w zeszłym sezonie przeciw naszej drużynie podczas swego pobytu w Warszawie.
Całość zawodów niezwykle udana, pozwala mieć nadzieję, że występ Węgrów w Warszawie będzie niemniej ciekawy i będzie cieszyć się powodzeniem.
Dobry Wieczór! Kurjer czerwony z sierpnia 1935 r.
Pobili nas Węgrzy
Wyniki zawodów pływackich w Rabce
Rabka, 24 sierpnia. – Odbyły się tu międzynarodowe zawody pływackie z udziałem węgierskiej drużyny. Wyniki osiągnięto następujące:
100 m stylem dowolnym – Csik – 59,8 sek., Szrajbman 1,04.
200 m stylem dowolnym – Hei-ndrich (Sl.) 3:00,3.
100 m na wznak Lengvary (W) – 1:16,8 przed Karliczkiem – 1:17,4.
Sztafeta 5 x 50 m Węgry 2:27, przed kombinowaną drużyną polską – 2:31; sztafeta 3 x 100 m – Węgry – 3:43,2.
W meczu piłki wodnej drużyna Węgrów pokonała kombinowany zespół graczy krakowskich i śląskich w stosunku 9 : 0 (3 : 0)! Po pauzie, na skutek usunięcia jednego z graczy polskich, drużyna polska uległa bardzo silnej przewadze przeciwnika. Zawody zakończyły się pokazowemi skokami z udziałem Węgra Vaidy i zawodników polskich: Ziaji, Bredlicha, Sienkowskiego. (Pat.)
Głos Poranny z sierpnia 1935 r.
![]() |
| Zespól pływaków węgierskich w trakcie prezentacji na basenie w Rabce. W lewym górnym rogu widać w tle fragment sanatorium dr. Malewskiego. |
Pływacy węgierscy podbijają Rabkę
Rabka, 24.8 – Tel. wł. – Półtora tysiąca kuracjuszów przeżywało dziś nie lada emocje. W ciągu dwu godzin przedefilował przed nimi zespół świetnych pływaków węgierskich, którzy zawitali do Polski na dłuższe tournee.
W drużynie węgierskiej nie ma słabego punktu, który dałby się odczuć przy pełnym programie jakiejś imprezy. Pominąwszy fenomenalnego Csika, najszybszego pływaka Europy, zademonstrowali goście zespół świetnych crawlistów. Był taki Zsabrak, który potrafił stoczyć ze Szrajbmanem zaciętą walkę na setkę. Csik potrafił przepłynąć setkę wspaniałym stylem motylkowym, uzyskując doskonały czas. W sztafecie zmiennej popłynął setkę crawlem Szekely, imponując czystym stylem.
Jest rzeczą zrozumiałą że w tych warunkach dystanse dzielące nas od gości, na finiszu bardzo raziły. W konkurencjach indywidualnych wyglądało to lepiej niż w sztafetach. W każdym razie, o ile nie ustępujemy średniej klasie węgierskiej, o tyle do ekstraklasy jest nam jeszcze daleko. Z faktu, iż trzech mistrzów Polski – Karliczek, Szrajbman i Heidrich potrafiło zagarnąć zaledwie jedno pierwsze miejsce, nie można wyciągać optymistycznych wniosków.
Z naszych zawodników najlepiej wypadł Heidrich. Karliczek powinien był wygrać z Lengyelem, o czem świadczy zarówno przebieg walki, jak i czas końcowy. Szrajbman zrobił, co mógł. Zajął drugie miejsce, a o nawiązaniu walki z Csikiem nie mógł marzyć.
Osobny rozdział stanowi piłka wodna. Zapomnieliśmy już te czasy, gdy przegrywaliśmy z Węgrami dwucyfrowo. Po latach stanęliśmy znów do próby. Według wyniku cyfrowego wypadła ona fatalnie. Na podstawie przebiegu meczu nie wyglądało to tak źle.
Że Węgrzy są klasą dla siebie, to nie ulega wątpliwości; to jest przecież zespół Vertessy’ego, który 73 razy grał w reprezentacji Węgier. Czyż można mieć nadzieję w walce z takim przeciwnikiem?
Nadziei niema, ale niemniej trzeba wygrać wszystkie atuty, a tego nie zrobiono. W pierwszym rzędzie brakło w drużynie polskiej... bramkarza. Nie wiemy, czyja to wina, ale stopień jej jest bardzo znaczny. Mając pod, bokiem cztery drużyny ligowe, w polskim zespole w bramce zagrał Trytko, skądinąd doskonały obrońca, ale nigdy bramkarz. Wychodząc na pływalnię dawaliśmy już przeciwnikowi for kilku bramek.
Drugim czynnikiem decydującym o wysokim stosunku był duch panujący w drużynie polskiej. Były momenty, kiedy nasi stawiali dzielnie czoła przeciwnikowi, obstawiając, nie dopuszczając do strzału i nawet atakując skutecznie. Dużo więcej było jednak chwil, gdy gracze polscy tracili zupełnie głowę, szli naprzód jak ćmy w ogień, a nieobstawiony przeciwnik hulał po pływalni.
![]() |
| Dr Kazimierz Kaden w rozmowie z kierownikiem zespołu węgierskiego Haloszą, w towarzystwie działaczy oraz sędziego (w białych spodniach), podczas inauguracji zawodów pływackich na basenie w Rabce. |
Zawody rozpoczęły się oficjalnemi przemówieniami. Powitał gości właściciel Rabki, dr. Kaden oraz szereg dygnitarzy sportowych. Orkiestra wojskowa odegrała hymny narodowe, na maszcie zawisły sztandary.
Konkurencje międzynarodowe:
200 m. stylem klasycznym: po pierwszej setce Ślązak Heidrich prowadzi o 2 metry przed Węgrem w czasie 1:24. Na ostatnim nawrocie mistrz Polski zdecydowanie prowadzi o 3 metry, zwiększając następnie dystans do 10.
1) Heidrich (EKS. Katowice) 3:03,4,
2) Lengyary (BEAC) 3:09,4
100 m. stylem grzbietowym: pierwszą 50-kę Karliczek idzie równo z Węgrem. Na drugiej Ślązak płynie po korkach, traci masę czasu i przegrywa wskutek tego.
1) Lengyel (BEAC) 1:16.8,
2) Karliczek (EKS) 1:17.4,
3) Włodek (YMCA) 1:23,3.
![]() |
| Polski pływak Lejzor Szrajbman (olimpijczyk w 1936 r), musiał uznać wyższość swego węgierskiego rywala. |
100 m. stylem dowolnym: Csik rusza wspaniale, po 15 metrach jest już na przedzie. Na nawrocie notujemy czas na 50 metrów 26,5, Węgier wśród niebywałego aplauzu widowni finiszuje świetnie i przybija do mety w doskonałej formie. Tymczasem za jego plecami toczy się mordercza walka. Szrajbman, idący początkowo za drugim Węgrem, po nawrocie rozpoczyna finisz, zakończony sukcesem.
1) Csik (BEAC) 59.8,
2) Szrajbman I (Legia) 1:04,
3) Zabrak (BEAC) 1:07,2,
4) Paszkot (Cracovia).
Sztafeta 5 x 50 m. stylem dowolnym.
Z początku wygląda to bardzo ładnie. Schwaen wygrywa swój dystans z dr. Csepelą, a Paszkot idzie równo z Zabrakiem. Teraz poszczególne zmiany tracą metr za metrem. Na finiszu, jakkolwiek Csik płynie zupełnie wolno jesteśmy o metry w tyle.
1). BEAC (dr Csepela, Zabrak, Szekely, Lengyel, Csik 2:27.
2). Sztafeta polska (Schwaen, Paszkot, Karliczek, Scholz, Szrajbman) 2:31.
![]() |
| Efektowny start do biegu sztafetowego 3 x 100 m w wykonaniu Csika na basenie w Rabce. |
Sztafeta 3 x 100 m. stylem zmiennym.
Na pierwszej zmianie Karliczek rewanżuje się świetnie Lengyelowi, wygrywając w czasie 1:18,2 swój dystans. Teraz przychodzi kolej na Csika, który porywa widownię swym wspaniałym „motylkiem” uzyskując świetny czas 1:18,2. Reszta to tylko formalność.
1). BEAC w składzie Lengyel, Csik, Szekely 3:43.
2). Sztafeta polska: Karliczek, Heidrich, Szrajbman 3:49.
Na zakończenie programu odbyły się pokazowe skoki popisowe. Nie były one punktowane, bowiem trampolina nie była umieszczona na przepisowej wysokości. Wziął w nich udział, 10-krotny mistrz Węgier w wieży Laszlo Vajda. a z zawodników krajowych mistrz Polski Ziaja, Bredlich i Sienkowski z Krakowa. Węgier jakkolwiek skakał na trampolinie a nie na wieży i miał pewne trudności z elastycznością deski, zaimponował trudnym programem. Auerbachv i salta wypadały u niego świetnie zarówno pod względem wykonania w powietrzu, jak też i wejścia w wodę. Z naszych najlepiej wypadł Bredlich z Pogoni katowickiej.
Mecz waterpolowy BEAC – drużyna polska 9 : 0 (3 : 0).
BEAC: Dugar. Heinisch. dr. Csepela Zabrak, Lengyel. Vertessy, Reyki.
Drużyna polska: Trytko. Soldinger, Scholz. Rittermann, Karliczek II, Schwen. Karliczek I.
Węgrzy uzyskali do pauzy trzy bramki dwie przez Revkiego, a jedna przez Lengyela. Zespół polski ma w tej części gry kilka szans, a strzał Karliczka odbija się dwukrotnie od sztangi. Po przerwie Polacy przechodzą do ofensywy, która trwa krótko. Dwa strzały Rittermana przechodzą tuż nad poprzeczkę. Niebawem goście ujmują inicjatywę i strzelają dalsze bramki. Strzelcami są kolejno: Reyki, jeszcze raz Reyki, Vertessy, Reyki, Lengyel.
W drużynie gości najlepiej wypadli świetni napastnicy Vertessy i Reyki. U Polaków najlepszy był Soldinger w obronie. Sędziował p. Szekely.
Przegląd Sportowy z sierpnia 1935 r.
Mili goście i dobrzy pływacy
Udane tournée Węgrów po Polsce
Zespół pływaków węgierskich goszczących obecnie w Polsce jest jednym z najsympatyczniejszych zespołów sportowców, jaki kiedykolwiek bawił u nas. Młodzi akademicy zarówno wyglądem swym, jak i zachowaniem zdobywają wszędzie serca na widowni. Zwłaszcza płeć piękna darzy ich względami. Przystojny waterpolista Heinisch nie darmo pozyskał przydomek Casanovy. Niewiele ustępują mu skoczek Vajda i świetny strzelec Rayki. Dla kuracjuszek rabczańskich Węgrzy stanowili nie lada atrakcję…
Wielkim dniem Andrychowa była ubiegła niedziela. Na przyjęcie drużyny węgierskiej miasto przybrało odświętną szatę. Wspaniale udekorowany i oświetlony był dworzec kolejowy. Wzdłuż drogi do miasta wszystkie prawie domy ozdobione były chorągwiami o barwach polskich i węgierskich.
![]() |
| Nowy piękny basen pływacki w Andrychowie, uruchomiony 26 czerwca 1935 roku, a więc niespełna dwa miesiące przed występem na nim pływaków węgierskich. |
Rabka i Andrychów popisały się swemi urządzeniami sportowymi. Pływalnia rabczańska jest doskonale urządzona. Basen andrychowski jest znacznie większy i bardziej przystosowany do urządzania imprez. Ma więc na brzegu piękną trybunę i może pomieścić, jak w niedzielę, 3000 osób. Organizatorzy w obu wypadkach spisali się doskonale.
Pomieszczenie zawodników węgierskich było w obu miastach doskonałe.. W Rabce gościły ich pierwszorzędne pensjonaty, w Andrychowie kasyno przy fabryce Czeczowiczki. W oba dni odbyły się po zawodach wspólne kolacje, gdzie w miłym nastroju spędzono kilka godzin.
Gorzej wyglądał sprawa kondycji niektórych z naszych zawodników. I tak część drużyny polskiej wyjechała z Rabki do Andrychowa w niedzielę o godz. 7 rano samochodem ciężarowym. Po przejechaniu jakichś 20 km. auto się zepsuło. Z konieczności ruszono piechotą wśród skwaru i kurzu. Dopiero po przemaszerowaniu 2 km zawodnicy napotkali na samochód wysłany im naprzeciw z Rabki i przybyli na miejsce o 1-ej w południe. Wśród „piechurów" znajdował się nasz mistrz w „żabce" Heindrich najsilniejszy punkt w walce z Węgrami. Nie trzeba dodawać, iż w dwie godziny później stanął do walki z Lengvarym w opłakanej kondycji. Jeśli pomimo to zwyciężył, należy go tem bardziej pochwalić.
Szrajbman ma już na rozkładzie dwu sprinterów drużyny węgierskiej – Zabraka i dr. Csepelę. Ciekawie wyglądałoby jego spotkanie z Szekelym i Lengyelem. Pierwszy nie pływał w ogóle indywidualnie. Jedynie w sztafecie miał na setkę 1:03,2. Drugi jest specjalistą 400 m i 1500 m, pomimo to jednak spotka się prawdopodobnie w Warszawie z Szrajbmanem i Bocheńskim.
Lengyel nie miał dotychczas możności popisać się na swych dystansach. Dopiero w Krakowie czeka go mecz z Szrajbmanem na 400m.
Skoki humorystyczne cieszyły się w Andrychowie największem powodzeniem. Po popisach Ślązaków stanął na trampolinie Vajda i wykonał kilka pociesznych ewolucyj. Widownia trzęsła się wprost od oklasków.
Vajda jest specjalistą od wieży i startował dotychczas w Polsce tylko z konieczności na trampolinie. Toteż z utęsknieniem czeka on na starty w Katowicach i Warszawie, gdzie wystąpi w swej specjalności.
Mecz waterpolowy w Andrychowie miał o wiele bardziej emocjonujący przebieg aniżeli w Rabce. Przyczyną tego było lepsze obstawianie Węgrów przez naszych graczy. Do pauzy byliśmy bardzo słabi. Ale w drugiej połowie Karliczek, Schwaen i Soldinger trzymali się świetnie swych partnerów, uniemożliwiając przeciwnikowi „bezkarne” hasanie po basenie.
![]() |
| Juliusz Ritterman pływak i piłkarz wodny, zawodnik krakowskiego żydowskiego klubu Makkabi |
Pech Rittermana w czasie meczu w Rabce kosztował nas dwie bramki. Krakowianin strzelił dwukrotnie w sam róg bramki, piłka zatrzymała się jednak na poprzeczce.
Kwestia sędziowska w czasie meczów waterpolowych była należycie rozwiązana. Oba spotkania prowadzili zawodnicy węgierscy. Pomijając już fakt, iż byli to czynni gracze jednej z drużyn, nie możemy zrozumieć dlaczego zdecydowano się na ten krok. Przecież w Rabce i Andrychowie mieliśmy pod ręką naszych sędziów. Zdaje się, że niema takich precedensów, aby przy wyjazdach naszych zespołów zagranice sędziowali nasi zawodnicy. A ta „superlojalność" kosztowała nas trochę. W drugim meczu Lengyel nie odgwizdał wyraźnego karnego, obaj sędziowie nie byli wprawdzie stronniczy, ale tolerowali pewne zagrania swych rodaków, które u naszych arbitrów nie znalazłyby uznania. Miejmy nadzieje, że w Warszawie ujrzymy wreszcie na meczach z Węgrami arbitrów polskich.
Dugar, bramkarz drużyny węgierskiej, był po meczu rabczańskim zrozpaczony. Koledzy jego nie szczędzili mu docinków za puszczenie bramki.
Karliczek jest najlepszym polskim waterpolistą – tak twierdzi as drużyny Vertessy.
Węgrzy rozbili doszczętnie bramkę w czasie piątkowego treningu w Rabce. Musiano na gwałt sklecać nową bramkę na mecz.
Węgrzy mają w Krakowie rodaka i byłego gracza swej drużyny. Jest nim Thomas Antal, który pośredniczył w pertraktacjach ze swym klubem. Przywitanie z nim było nadzwyczaj serdeczne. Jeździ on obecnie ze swym zespołem po Polsce.
Do Zakopanego chcieliby na gwałt pojechać pływacy węgierscy. Może udałoby się zorganizować tam jakąś imprezę. (…).
![]() |
| Waterpolista Jozsef Vertessy, jeden z najlepszych graczy świata. |
Najlepszy waterpolista świata mówi o graczach polskich.
Przy stole zasiadł szpakowaty mężczyzna, Jozsef Vertessy. Najlepszy waterpolista, jakiego wydała ziemia węgierska, członek bohaterskiego pokolenia graczy, którzy dla barw swych wywalczyli dziesiątki zwycięstw. (…).
– A drużyna polska?
– Owszem, podoba mi się. Nie jest zepsuta, nie myśli o wygranej, bez względu na drogi wiodące do tego celu, lecz gra celowo i stara się myśleć. Wam trzeba dobrej ręki, a potem dużo treningu. Musicie jednak grać w cieplejszych pływalniach. Wasza woda jest za zimna. Trzeba trenować dużo, niekoniecznie na szybkość, ale gracze muszą dużo siedzieć w wodzie.
– A dałoby się jeszcze coś zrobić z naszych obecnych reprezentantów? Mówi się u nas, że są już do niczego, że lepiej szkolić młodych.
– Jak to młodych? Przecież wasi wchodzą dopiero w dolne granice wieku dla waterpolisty. Przecież waterpolista gra do 38 lat. Najlepszy gracz świata, Anglik Radmilovic, miał 42 lata. Trenujcie tylko ten zespół odpowiednio, bo z niego jeszcze może być dużo korzyści. (…).
Przegląd Sportowy z sierpnia 1935 r.
Powyższe informacje odnoszą się głównie do występów węgierskich pływaków tylko na naszym, rabczańskim basenie. Natomiast całe tournée gości po basenach Polski, bardzo ciekawe i intensywne, wystarczy przedstawić w wielkim skrócie.
W odpowiedzi na zaproszenie Polskiego Związku Pływackiego, na występy do Polski przybyła drużyna węgierskich pływaków z budapeszteńskiego klubu pływackiego BEAC Budapeszt, z rekordzistą i mistrzem Europy Csikiem. Trasa tournée węgierskich pływaków prowadziła przez pięć miast. Przez dziewięć dni rozegrano pięć meczów pływackich, w których ze strony polskiej brali udział czołowi krakowscy, śląscy i warszawscy pływacy oraz goście. Równocześnie rozgrywano także konkurencje krajowe pań. Podczas zawodów padło kilka rekordów krajowych i okręgowych. Zawody cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem publiczności.
W Rabce zawodom przyglądało się około 1,5 tys. mieszkańców i kuracjuszy, a rekord frekwencji padł w Andrychowie – 3 tys. widzów. W Rabce swoją konkurencję – 200 m stylem klasycznym – wygrał tylko Heidrich z Klubu Pływackiego Siemianowice (3:03,4), ale w następnych zawodach Polacy nawiązywali już bardziej wyrównaną, a tym samym skuteczniejszą walkę.
W Andrychowie Heidrich ustanowił rekord Polski na 100 m stylem klasycznym (1:23,4) i wygrał z Lengvarym; Karliczek i Włodek byli pierwsi na 100 m stylem grzbietowym, choć z wynikiem dalekim od swojego rekordu Polski (1:14,2). Znacznie lepsze od polskich były sztafety węgierskie , np. 3 x 100 m – o 7 sek., a 5 x 50 m – o 6 sek.
Podczas zawodów w Krakowie dobry wynik uzyskał Szrajbman na 100 m stylem dowolnym (1:03,8), przegrywając nieznacznie z Szekelym. Csik miał czas 0:59,4.
Zawody katowickie pod względem organizacyjnym wypadły najsłabiej, odsłoniły już oznaki zmęczenia pływaków i nie przyniosły rekordowych wyników. Rekord Polski Jarkuliszówny nie został uznany przez sędziów. Karliczek poprawił swój czas na 100 stylem grzbietowym (1:16,4), wyróżniono Szwarca (klasa I). Odnotowano również świetny czas Csika na 200 m stylem klasycznym (2:58,5).
Po dwudniowej przerwie, na zakończenie tournée, odbyły się pływackie zawody w Warszawie. W konkurencjach krajowych, zwłaszcza w sztafetach, brały udział czołowe warszawskie kluby. Padły dwa rekordy Węgier: Csika na 100 m stylem klasycznym (1:14,8) i sztafety węgierskiej 3 x 100 m stylem zmiennym (3:34). Czas Polaków w tej sztafecie okazał się również rekordem Polski – 3:41,3; Bocheński przepłynął swoją zmianę w 1:01,3. Na 100 m stylem grzbietowym wygrał Schuman, natomiast formę Karliczka oceniano dosyć krytycznie. „Setkę” wygrał co prawda Csik, ale w czasie znacznie słabszym (1:01,0, o ponad 2 s przed naszym Bocheńskim). W Warszawie też urządzono pokaz skoków o humorystycznym charakterze, w wykonaniu mistrza Polski i czołowych skoczków węgierskich.
Józef Szlaga
Kronika rabczańska
Nowy Zarząd Komisji Zdrojowej
(Wh) 23 bm. odbyło się posiedzenie nowego składu komisji zdrojowej, na którem wybrano nowy zarząd: przewodniczący – dr. Kazimierz Kaden, zastępca dr. Żebracki, sekretarz – dr. Olszewski, skarbnik – dr. Fuchs, zastępca – Franciszek Bala. Komisja rewizyjna: ks. Surowiak, dr. Cybulski, dr. Nowosielski.
Il.
Kuryer Codz. z grudnia 1935 r.
C.d.n.































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz